Opel kupi przekładnie w Szczecinie
Przygotowanie linii technologicznej do pełnej produkcji przekładni kierowniczych bez wspomagania dla gliwickiej astry pochłonie 3 mln zł.
— W przyszłym roku firma chce dostarczyć 30-40 tys. części dla Opla — mówi Tadeusz Zapłata, prezes szczecińskiej spółki.
Teraz normy
Od stycznia FMS Polmo, jeden z największych krajowych producentów części samochodowych, rozpocznie również dostawę komponentów dla fiata seicento. Równolegle w Szczecinie produkuje się podzespoły do fiata 126. Firma dostarcza też komponenty dla Daewoo — do poloneza i lublina.
Spółka kończy wdrażanie norm jakości według najważniejszego w międzynarodowym przemyśle motoryzacyjnym standardu QS 9000. Dwa lata temu otrzymała certyfikat ISO 9001.
Ważna restrukturyzacja
Obecnie spółka się restrukturyzuje. Większość zysków przeznacza na inwestycje, na które zaciągnęła również kredyty. W 1997 roku zysk spółki wyniósł 132,7 tys. zł. W tym roku będzie większy, mimo ciągłych inwestycji.
Polmo Szczecin dotychczas wytwarzał części przede wszystkim dla aut krajowych, które powoli znikają z rynku. Tymczasem dawni odbiorcy, np. Star i Jelcz, dziś przejmują od zagranicznych koncernów nie tylko technologię, ale i kooperantów. Podobnie jest w przypadku samochodów osobowych — także żerański polonez bardzo szybko traci rynek. A nowe marki bazują na własnych dostawcach. Dlatego Polmo musi zwalniać ludzi.
Ludzie muszą odejść
Z firmy odejdzie 100 osób. Prezes Tadeusz Zapłata uważa jednak, że pozostałych 680 pracowników to nadal zbyt dużo.
— Zakup nowoczesnego sprzętu sprawia, że np. przy produkcji dla Opla musi pracować jedynie 25-30 pracowników — dodaje prezes szczecińskiej firmy.