Najbardziej wystraszyli się inwestorzy w Azji. Nikkei spadł o 9,2 proc. - najwięcej od 1987 roku, w Indonezji notowania w ogóle zostały zawieszone kiedy indeks stracił więcej niż 10 proc. Z kolei Bloomberg przytacza najnowszy raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który prognozuje, że przyszłoroczny PKB w USA wzrośnie o 0,1 proc., a globalny PKB zyska 3,0 proc. MFW daje też 25 proc. szans na to, że globalny wzrost gospodarczy będzie w przyszłym roku jeszcze niższy, co odczuwalne będzie jako recesja w skali globu. "Wiele rozwiniętych krajów jest blisko recesji, a rynki wschodzące znacząco spowolnią" - napisano w raporcie.
SYTUACJA NA GPW
Wzrost na początku wczorajszej sesji był tylko krótką
reakcją na poprawę notowań w końcówce sesji na Wall Street w poniedziałek.
Wyjątkowo krótką - bardzo szybko zwyżka została wykorzystana do sprzedaży akcji.
Później tempo spadków nasiliło się. Mniej więcej półtorej godziny przed końcem
notowań w inwestorów wstąpił nowy duch - to Fed podjął decyzję o udzielaniu
pożyczek podmiotom gospodarczym innym niż banki. W tym czasie WIG20 zdołał wyjść
nawet na niewielki plus. Ale Wall Street reagowała spadkami więc ostatecznie i u
nas górę wziął pesymizm, a indeksy zanotowały nowe dołki bessy.
Obroty
wzrosły do 1,45 mln PLN potwierdzając narastającą siłę sprzedających. Wczoraj
podrożały akcje 59 spółek, potaniały 248.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Amerykański bank centralny nie ustaje w
poszukiwaniach panaceum przeciwko płynnościowym kłopotom rynków finansowych i we
wtorek utworzył jednostkę finansującą bezpośrednio firmy. Inne banki centralne
również nie pozostają bezczynne. Dzień po największej obniżce stóp procentowych
od 16 lat Bank Australii wydłużył okres wymagalności pożyczek i przyjmuje
ryzykowne aktywa jako poręczenia, BoJ wstrzyknął kolejne 20 mld USD do systemu
bankowego, a Bank Anglii w środę ma poinformować o udzieleniu trzem bankom
pomocy w wysokości 50 mld funtów. Dzień wcześniej akcje RBS potaniały o 39
proc., natomiast w USA o ponad 20 proc. w dół runęły kursy Bank of America,
Morgan Stanley i Merrill Lynch. DJIA tylko na moment powrócił powyżej 10 tys.
pkt, lecz po przecenie o 5,1 proc. znalazł się najniżej od pięciu lat. W Azji
indeksy spadały piąty dzień z rzędu - NIKKEI stracił aż 9,4 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Lotos - w połowie września kurs spółki obronną
ręką wyszedł z testowania poziomu wsparcia z wysokości ok. 25 PLN za akcję, ale
na początku tego tygodnia nie było już powodów do zadowolenia. Po wtorkowej
sesji za jedną akcję płacono 23,5 PLN czyli najmniej w historii notowań spółki
na warszawskim parkiecie i niestety tak niska cena nie jest wcale sygnałem do
zakupów, bo na wykresie obserwujemy wybicie dołem z formacji trójkąta tworzącej
się od czerwca. W poniedziałek, gdy inwestorzy przy bardzo wysokich obrotach
pozbywali się walorów Lotosu, sygnał sprzedaży pojawił się na wskaźniku
MACD.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Odlewnie - mają kontrakt z niemieckim
partnerem (nazwy nie podano) o wartości 1,2 mln euro.
Barlinek - fundusze ING
ograniczyły udział w spółce do poniżej 5 proc. (wcześniej 5,13 proc.).
TVN -
członek zarządu sprzedał 37410 akcji spółki na sesjach 26 i 29 października.
Spółka zwołała na 30 października NWZA. Akcjonariusze mają wyrazić zgodę na skup
własnych akcji.
Millennium - zysk netto banku po III kwartałach wyniósł 378
mln PLN (wzrost o 11,3 proc. w porównaniu do tego samego okresu przed rokiem). W
samym III kwartale zysk wyniósł 126 mln PLN. Szczegółowy raport kwartalny
zostanie opublikowany 14 października. Bank podkreślił wysokie współczynniki
wypłacalności i nadwyżkę płynności, która wystarczy aby bank mógł rozwijać się w
sposób "bezpieczny i zrównoważony" przy skutecznym zarządzaniu ryzykiem.
Millennium poinformował, że na jego wyniki niestabilna sytuacja na rynkach
finansowych nie miała wpływu.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Kolejny dzień zaczynamy od rozglądania się po
rynkach azjatyckich i amerykańskich oceniając rozmiary zniszczeń. Prawie 6-proc.
spadki na Wall Street i jeszcze głębsza przecena w Japonii, panika w Indonezji.
Kierunek notowań na dzisiejszej sesji jest więc oczywisty, pozostaje pytanie o
skalę spadku. Naturalnie można się też zastanawiać, czy tym razem panika na
świecie oznacza koniec spirali spadków, czy może najgorsze jeszcze przed nami,
czy trzeba czekać na taką sesję jak ta z 1987 r., kiedy Dow Jones spadł aż o 27
proc.?
W obliczu zbliżającego się globalnego spowolnienia i recesji nikt nie
chce mieć akcji w portfelu, dlatego trzeba uznać, że dno bessy wciąż jeszcze
przed nami, choć działania Fed i rządu USA w końcu przyniosą jakiś skutek w
postaci zapanowania nad rynkowym żywiołem. Pytanie tylko kiedy to "w końcu"
będzie miało miejsce.
WALUTY
W środę rano wraz z większą awersją inwestorów do ryzyka
złotówka powróciła do trendu spadkowego. Dolar podrożał o 0,7 proc. do 2,53 PLN,
euro kosztowało o 1 proc. więcej niż dzień wcześniej (3,46 PLN), a frank
szwajcarski 2,23 PLN. Po wczorajszej wypowiedzi Bena Bernanke kolejna obniżka
stóp procentowych w USA jest praktycznie przesądzona, pytanie tylko o ile
i czy FED poczeka do regularnego posiedzenia czy zainterweniuje w trybie
nadzwyczajnym. Pesymizm wśród inwestorów jest jednak tak skrajny, że ważniejsza
okazała się część komentarza o kondycji amerykańskiej gospodarki w przyszłym
roku, kiedy wg Bernanke bezrobocie może wzrosnąć do ok. 10 proc. W tej sytuacji
chętnych na dolary brakowało, a masowo zgłaszał się popyt na japońskie jeny i
franki szwajcarskie.
SUROWCE
Na rynku surowców złoto powróciło do łask inwestorów, którzy w
dezorientacji poszukują bezpiecznego schronienia dla swojego kapitału. Uncja
kruszcu zbliżyła się do niedawnych szczytów - wyceniano ją na 900 dolarów. Ropa
naftowa potaniała o 2 proc. do 88 USD, a po głębokiej wyprzedaży znaleźli się
chętni do kupowania miedzi, która w środę rano podrożała o niecałe 2 proc. Nie
należy mieć jednak złudzeń, że szybko powrócimy do spektakularnych trendów
wzrostowych, ponieważ spekulanci nakręcający silne ruchy uciekają z rynków
surowcowych, a w realnej sferze gospodarczej na całym świecie niewielu
przedsiębiorców planuje ekspansję.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa poinformowali przed sesją. Open Finance