Od geopolityki nie ma ucieczki nawet w ekonomię, zwłaszcza kiedy przeradza się w otwartą wojnę. Co gorsza, w wojnę, w której uczestniczy potężny sąsiad Polski. Zrozumiałe więc, że nie dla każdego będzie w tych dniach interesujące co dzieje się z gospodarką.
Dziś poznamy dane dotyczące wielkości deficytu budżetowego USA (oczekiwane 62 mld dolarów) - dowód na to, że wojny kosztują nie tylko życie i zdrowie, ale także naprawdę mnóstwo pieniędzy. Poznamy też deficyt handlowy (oczekiwane 69 mld USD) USA, który nie chce zacząć spadać mimo gorszych warunków importu do USA i silnego rozwoju eksportu ze Stanów.
SYTUACJA NA GPW
Po trzech sesjach spadków, poniedziałkowe
notowania przyniosły posiadaczom akcji nie wiele znaczącą ulgę wytchnienia.
Odbicie było słabe - tak ze względu na jego zasięg jak i skalę transakcji, która
mu towarzyszyła. W rzeczy samej dzień zakończyliśmy 10 pkt poniżej poziomu
otwarcia (WIG20), więc nie można z czystym sumieniem wczorajszej sesji nazwać
nawet wzrostową. Bardziej niż przewagę popytu, w poniedziałek było widać
bierność całego rynku. Zasada "kupuj, gdy leje się krew" nie sprawdziła się tak
dobrze jak wtedy, gdy rozpoczynała się wojna w Iraku (ale wtedy Zachód mógł być
pewny zwycięstwa reprezentowanych przez siebie wartości). Zapewne nie raz
jeszcze przyjdzie nam w tych dniach z zapartym tchem czytać relacje frontowe i z
niechęcią wracać do notowań na GPW.
W poniedziałek podrożały akcje 170
spółek, potaniały 123 przy obrotach na poziomie 730 mln PLN.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Ze względu na brak danych z gospodarki
Wall Street pozostała pod wpływem wieści z rynków surowcowych i dzięki
taniejącej ropie indeksy zyskały ok. 0,5 proc. (DJIA + 0,4 proc., S&P 500 +
0,7 proc.). Najlepiej wypadł technologiczny NASDAQ, który w górę ciągnęły
papiery Amazon.com notującego wysoką sprzedaż czytnika książek elektronicznych.
Z sondy FED przeprowadzonej wśród 52 największych banków wynika, że rynek
kredytów jest daleki od "miękkiego lądowania" - żadna z ankietowanych instytucji
nie ułatwiła konsumentom zadłużania w ostatnim kwartale, a tylko jeden bank
zamierza obniżyć koszt kredytu w najbliższym roku. 98 proc. banków obawia się
niepewnej sytuacji gospodarczej, 92 proc. wskazało na brak płynności na rynku
międzybankowym, a 75 proc. zmniejszyło skłonność do ryzyka. We wtorek czekamy na
wyniki banku UBS, oraz odczyt inflacji brytyjskich konsumentów.
OBSERWUJ AKCJE
TVN - pod koniec lipca kurs przełamał
opór na poziomie 18 PLN by w tych dniach wrócić poniżej. Nadal jednak trwa walka
o wyjście górą i trzeba dodać, że byki mają w tej potyczce swoich sojuszników.
Kurs utrzymuje się powyżej średniej z 50 notowań (co prawda tylko o 60 groszy),
MACD wyszedł powyżej linii sygnalnej 0, a i RSI utrzymuje się powyżej poziomu
50, a więc sugeruje zatrzymanie akcji spółki w portfelu. Wcześniej, w połowie
lipca i MACD i RSI trafnie wskazały moment kupna akcji TVN, obydwa wskaźniki
"wyrysowały" pozytywne dywergencje w połowie lipca, więc chwilowo przynajmniej
dobrze sprawdzają się w swej prognostycznej roli. Wczoraj - mimo niskiej
zmienności - mieliśmy spore obroty na spółce (najwyższe od dwóch tygodni)
sugerujące, że to jeszcze nie koniec batalii o przełamanie poziomu 18
PLN.
Getin - notowania banku zatrzymały swój wzrost już 23 lipca tuż poniżej
10 PLN. To ważny poziom z trzech powodów. Po pierwsze to górne ograniczenie luki
bessy z 26 czerwca. Po drugie MACD zatrzymał się tuż poniżej linii sygnalnej 0.
Po trzecie obecnie 50-sesyjna średnia to obecnie 9,80 PLN - poziom wczorajszego
zamknięcia notowań. Za dużo tych ważnych poziomów, aby liczyć teraz na
zdecydowane wybicie górą i przełamanie oporu.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Koelner - spółka
skorygowała w dół prognozę wyników finansowych na ten rok. Przychody mają
wynieść 730 mln PLN (wcześniej 794 mln PLN), a zysk netto 20 mln PLN (wcześniej
50 mln PLN). Podstawą korekty jest umocnienie złotego i słabsza koniunktura w
branży budowlano-montażowej.
Północ Nieruchomości - prezes zarządu kupił 7535
akcji po 2,17 PLN. W sumie ma ich 1,1 mln.
Synthos - zarząd spółki złożył
wiążącą ofertę kupna przedsiębiorstwa z Europy Zachodniej działającej w branży
kauczuków syntetycznych. Więcej szczegółów nie ujawniono.
Relpol - członek
rady nadzorczej sprzedał 22.241 akcji spółki po 3,73 PLN za każdą.
Beef-San -
Absolute East West Master Fund ma mniej niż 5 proc. akcji spółki (wcześniej 5,18
proc.).
Rafako - fundusze Pioneera zeszły poniżej 5 proc. w kapitale akcyjnym
spółki.
Kolastyna - zastawiła znaki towarowe w zamian za linię kredytową 7,5
mln PLN w Fortis Banku. Wartość zastawianych aktywów to 25 mln PLN.
Skotan -
odwołał prognozę wyników finansowych na ten rok. Różnica w stosunku do prognoz
przekroczy 10 proc., a dokonanie nowej prognozy nie jest w ocenie spółki
możliwe. Obecnie wyniki spółki zależą bowiem w dużej mierze od wyceny rynkowej
akcji spółki Alchemia (i praw poboru).
TravelPlanet.plGTC - przychody spółki
w lipcu wyniosły 22,5 mln PLN i były o 132 proc. wyższe niż przed rokiem.
Narastająco przychody wyniosły 97 mln PLN (wzrost o 134 proc.).
BZ WBK -
członek zarządu sprzedał 22 870 akcji banku.
PROGNOZA GIEŁDOWA
W poniedziałek mizerne obroty
sprawiły, że wzrosty indeksów na warszawskiej giełdzie miały drugorzędne
znaczenie. Przed wtorkową sesją poznamy wyniki kwartalne Telekomunikacji
Polskiej, Netii, Agory oraz TVN, które mogą, przynajmniej na jakiś czas,
przesądzić o uniezależnieniu GPW od reszty parkietów regionu, ale jeśli
prawdziwe są informacje o posiadaniu przez zagraniczne fundusze znacznego
udziału w handlu, to najprawdopodobniej możemy wypaść gorzej. To za sprawą
spadającego zaufania dla rynków wschodzących na całym świecie - od kilku dni
silnie spadają giełdy w Chinach, Rosji czy Brazylii. Warto obecnie wstrzymać się
z podejmowaniem ważnych decyzji, ponieważ długi weekend i wakacyjny sezon nie
sprzyjają aktywności inwestorów i uszczuplają wiarygodność pojedynczych ruchów z
rynku akcji.
WALUTY
W poniedziałek jeden z przedstawicieli ECB
stwierdził, że walka z niepokojąco wysoką inflacją niezmiennie pozostaje głównym
priorytetem banku, co można interpretować jako sygnał, że obniżki stóp
procentowych nie są zbyt prawdopodobne w najbliższych miesiącach i masowy odwrót
od waluty z ostatnich dniach był zbyt nerwowym posunięciem. Nie ulega
wątpliwości, że problemy gospodarcze Hiszpanii, Włoch czy Niemiec narastają ,
ale póki co władze monetarne konsekwentnie obstają przy obranym wcześniej
kierunku polityki pieniężnej. Rano euro nadal silnie taniało względem dolara do
1,482 USD, wynika to po części z powagi sytuacji na Kaukazie, która skłania
inwestorów do kupowania amerykańskiej waluty. Także kosztem złotówki, bowiem za
dolara płacono rano 2,214 PLN - czyli o 1,1 proc. więcej niż w poniedziałek i aż
o 7,5 proc. więcej niż na początku sierpnia.
SUROWCE
Konflikt militarny w Gruzji oraz awaria
rurociągu przesyłającego ok. 1 mln baryłek ropy dziennie z Azerbejdżanu do
Europy wywołuje duże wahania ceny ropy, ale we wtorek rano efekty odbicia z
końcówki sesji w USA zostały szybko zniwelowane. Cena baryłki tuż po godz. 8
wynosiła 113,3 USD. Na wykresie kontraktów terminowych na ropę kolejnego
wsparcia można poszukiwać w okolicy 110 USD, choć w warunkach bardzo wysokiej
zmienności kursu trudno przewidzieć, kiedy trend spadkowy wyhamuje.
Przedsiębiorstwom równie ciężko jest podejmować decyzje inwestycyjne na
najbliższe miesiące. Umacniający dolar sprowadził cenę złota do najniższych
poziomów od początku roku - uncja kruszcu kosztuje 813 USD, a tona miedzi 7300
USD.
Komentarz przygotowali: Łukasz Wróbel (wydarzenie dnia, giełdy
zagraniczne, prognoza giełdowa, surowce, waluty) i Emil Szweda (sytuacja na
GPW, obserwuj akcje, poinformowali przed sesją). Autorzy są analitykami Open
Finance