Open Finance: Sprzedaż domów w USA wzrosła o 3,1 proc.

Open Finance
opublikowano: 2008-08-25 19:33

Liczba domów z rynku wtórnego, która zmieniła właściciela w ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrosła do 5 mln z 4,85 mln w czerwcu. To dane lepsze od oczekiwanych.

Zdaniem autorów opracowania - Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości - na wzrost liczby transakcji wpłynął spadek cen. Średnia cena spadła - w porównaniu do lipca 2007 r. o 7,1 proc. do 212.400 dolarów (ok. 495 tys. PLN). Mimo to, liczba transakcji jest niższa o 13 proc. od zanotowanej w lipcu przed rokiem, a ponieważ liczba domów wystawianych na sprzedaż cały czas rośnie, nikt nie spodziewa się szybkiej zmiany sytuacji na rynku nieruchomości w Stanach. W lipcu na sprzedaż oczekiwało 4,67 mln domów - to największa wartość od czasu przeprowadzania statystyk.


SYTUACJA NA GPW
W poniedziałek nieobecność inwestorów z Londynu pokazała, kto rozdaje karty na warszawskiej giełdzie - w ciągu całego dnia na GPW wymieniono się akcjami o wartości 150 mln PLN, co jest wyjątkowo niewielką kwotą nawet uwzględniając dobiegający końca okres wakacji. Wcześniej główne indeksy sennie dryfowały nieznacznie powyżej poziomów z końca ubiegłego tygodnia, a o godz. 14.30 sprawy wzięli w swoje ręce sprzedający akcje i WIG zakończył sesję o 0,3 proc. niżej, a WIG20 spadł o 0,5 proc. Kiedy zabrakło funduszy z Wielkiej Brytanii nasz parkiet praktycznie zamarł w bezruchu i nawet na papiery spółek z WIG20 ciężko było znaleźć chętnych. Śladowe obroty każą jednak nie przykładać wielkiej wagi do poniedziałkowych notowań i poczekać na reakcję zagranicy na dane, które poznamy w dalszej części tygodnia, bo nadzieje na uniezależnienie się GPW od innych parkietów, jak pokazała dzisiejsza sesja, są zupełnie bezpodstawne.


GIEŁDY W EUROPIE
W piątek motorem napędowym dla wzrostów nowojorskiej giełdy oprócz taniejącej ropy były wiadomości o rozmowach Koreańskiego Banku Rozwoju z Lehman Brothers na temat przejęcia ponad 50 proc. pakietu akcji banku inwestycyjnego. W poniedziałek jednak koreański regulator wyraził zaniepokojenie zdecydowanym ruchem tej państwowej instytucji i zasugerował, że jej rola w przejęciu powinna ograniczyć się raczej do przetarcia szlaków dla prywatnych banków. Tydzień rozpoczął się za oceanem od spadków, które tylko nieznacznie wyhamowały tuż po upublicznieniu informacji o nieco lepszych od prognoz wynikach sprzedaży domów. W Europie taniały akcje niemieckich banków (Duetsche Bank, Commerzbank), ponieważ inwestorzy obawiają się dalszych wielomilionowych strat tych instytucji, wzrostami natomiast wyróżniał się Allianz, który zmierza do finalizacji sprzedaży Dresnder Banku.


WALUTY
Notowania euro spadły dziś poniżej 1,47 USD, by na koniec dnia powrócić w okolice 1,48 USD. Korekta wzrostowa wspólnej waluty rodzi się więc w bólach, a póki co jej najwyższy poziom został osiągnięty w czwartek (1,4907 USD). Być może jutrzejsza publikacja niemieckiego indeksu Ifo okaże się dla rynku na tyle istotna, by wahania tej pary przybrały bardziej jednoznaczny kierunek.
U nas dolar podrożał rano do 2,25 PLN, ale dzień kończy o dwa grosze niżej, co jest oczywiście następstwem wahań pary EUR/USD. Euro przez cały dzień konsolidowało się nieznacznie powyżej 3,30 PLN, a frank tuż poniżej 3,04 PLN.


SUROWCE
Po dramatycznych zmianach nastrojów z końcówki ubiegłego tygodnia w poniedziałek na rynku ropy naftowej nie obserwowaliśmy istotnych wahań ceny. Ok. godz. 17 czasu warszawskiego za baryłkę płacono 114,4 USD. Rzecznik brytyjskiego koncernu BP zapowiedział, że we wtorek ruszy naprawiony rurociąg przesyłający przez terytorium Gruzji i Azerbejdżanu ok. 1 mln baryłek dziennie, ale druga strona licząca na wzrosty ceny ropy otrzymała kolejne argumenty, które powinny pomóc w obronie obecnych poziomów. Mowa o poparciu Kremla dla niepodległościowych roszczeń Osetii Południowej i Abchazji, które z pewnością przedłużą napiętą sytuację na Kaukazie stanowiącym ważny obszar na surowcowej mapie świata. Dodatkowo amerykańscy urzędnicy pod naciskiem rosyjskiej dyplomacji uznali, że ubiegłotygodniowe porozumienia z Polską w sprawie tarczy antyrakietowej może zostać zawieszone, a to z jednej strony mogłoby uspokoić Rosję z drugiej jednak podważyłoby wiarygodność USA na scenie międzynarodowej. Za uncję złota płacono w poniedziałek 826 USD, a tonę miedzi wyceniano na 7760 USD.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce. Open Finance