Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) oszacował przyszłoroczne wpływy z rynku telekomunikacyjnego na 3,3 mld zł — czytamy w projekcie ustawy budżetowej. Jak wyjaśnia nadzorca, 1,8 mld zł będzie pochodzić z wielkiej aukcji częstotliwości radiowych 800 MHz i 2600 MHz. Miała się odbyć w tym roku, ale ku radości operatorów została opóźniona. Kolejne 800 mln zł to standardowe opłaty telekomunikacyjneoraz raty za przetargi na częstotliwości z ubiegłej dekady. Brakujące 700 mln zł to zupełnie nowa pozycja.
![BUDŻETOWA RADOŚĆ:
Magdalena Gaj, szefowa UKE,
zapewni państwu rekordowe
wpływy z rynku telekomunikacyjnego.
[FOT. WM] BUDŻETOWA RADOŚĆ:
Magdalena Gaj, szefowa UKE,
zapewni państwu rekordowe
wpływy z rynku telekomunikacyjnego.
[FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/1a5ff84f-19c4-40e4-b499-ec3dfbb4953d/ec575256-21b0-54bc-9c43-c4fce80bab6f_w_830.jpg)
— Plan dochodów został zwiększony o 700 mln zł z tytułu prognozowanych wpływów za rezerwację, które wygasają w 2014 r. — wyjaśnia UKE. Chodzi o częstotliwości, które operatorzy otrzymywali u zarania polskiego rynku komórkowego pod koniec lat 90. Piętnastoletnie licencje właśnie wygasają. Można szacować, że T-Mobile i Polkomtel zapłacą po ok. 180 mln zł za prolongatę rezerwacji 1800 MHz.
— Cena za przedłużenie rezerwacji jest wysoka. Uważamy jednak, że nie ma wyjścia, bo pasmo i usługi, które będziemy na nim świadczyć, są istotne dla naszych klientów — mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, rzecznik T-Mobile.
Bez wyjścia są także jego konkurenci. Prolongatę pozwolenia radiowego zapowiada także Aleksandra Gieros- Brzezińska z Polkomtela. Bez przedłużenia licencji operatorzy musieliby wyłączyć sieć w wielu częściach kraju. Dlatego bez większych dyskusji muszą przyjąć zapisany w prawie telekomunikacyjnym dyktat państwa. Wysokość opłat za prolongatę oparta jest na kwotach uzyskanych w ostatnich przetargach podobnych zakresów radiowych indeksowaną o wskaźnik inflacji. Gdyby operatorzy nie zapłacili, UKE cofnąłby im rezerwację i ogłosił na nią przetarg. Zagarnąć mógłby ją któryś z konkurentów, na co żaden operator nie może sobie pozwolić. Orange za pasmo 900 MHz będzie musiał zapłacić ponad 330 mln zł. Jest droższe, bo pozwala budować sieć niższym kosztem. T-Mobile i Polkomtel też nim dysponują, ale ich rezerwacje wygasną dopiero w 2026 r.
— Planujemy złożyć wniosek o wydanie rezerwacji częstotliwości w paśmie 900 MHz na kolejny okres — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange.
Na kolejne żniwa skarb państwa może liczyć dopiero w przyszłej dekadzie. W 2016 r. wygaśnie wprawdzie rezerwacja 450 MHz, dzięki której Orange świadczy radiowe usługi telefoniczne i internetowe. Wartość tego pasma wyniesie pewnie kilkadziesiąt milionów złotych, a więc maksymalnie ok. 10 proc. regularnych wpływów budżetu państwa z rynku telekomunikacyjnego. Dopiero od 2022 r. zaczną wygasać kolejne licencje na sieci telefonii komórkowej, które znowu przyniosą skarbowi państwa kokosy.