OPIS1-Elliot i Centaurus chcą kupić ET za 450 mln euro

opublikowano: 2002-04-08 14:54

(Depesza uzupełniona o komentarz analityków oraz wcześniejsze informacje)

WARSZAWA (Reuters) - Działający w imieniu zarządzanych przez siebie funduszy Elliot Advisors oraz Centaurus Alpha Master Fund złożyli ofertę kupna od Elektrimu 49 procent akcji Elektrimu Telekomunikacja za 450 milionów euro, podał Elektrim w poniedziałkowym komunikacie.

Zdaniem analityków informacja o złożeniu ofert przez fundusze jest dla Elektrimu pozytywna i może wpłynąć na zwyżkę kursu.

"Oferta przewiduje, iż łączna cena nabycia udziałów wyniesie 450 milionów euro płatne częściowo w gotówce, częściowo w formie zwolnienia Elektrimu SA z długu z tytułu wyemitowanych obligacji zamiennych, a w pozostałej części w formie skryptu dłużnego o pięcioletnim terminie wykupu" - głosi komunikat.

Wierzytelności Elektrimu z tytułu emisji obligacji wynoszą około 500 milionów euro. Dotychczasowe negocjacje między posiadaczami obligacji, a spółką kończyły się fiaskiem. Obligatariusze żądają bowiem pełnej spłaty długu oraz rekomensaty za opóźnienie.

Realizacja poniedziałkowej oferty zależy od spełnienia szeregu warunków. Chodzi miedzy innymi o przeprowadzenie badania kondycji Elektrimu Telekomunikacja, zapewnienie przez oferentów finansowania nabycia wymienionych udziałów.

KOLEJNI CHĘTNI NA ET

Oprócz oferty złożonej przez fundusze Elliot i Centaurus, 49 procent ET chce także kupić konsorcjum Eastbridge oraz BRE Banku. Jak dotąd nie ma oficjalnego potwierdzenia, że grupa ta złożyła swą ofertę, nieznana jest też jej wartość.

Prasa spekulowała, że opiewa ona na około 400 milionów euro.

Zdaniem analityków informacja o złożeniu ofert przez fundusze jest dla Elektrimu pozytywna.

"Jest to bardzo korzystna informacja dla spółki. Uważam, że dzięki niej kurs Elektrimu może po odwieszeniu notowań zyskać na wartości" - powiedziała Magdalena Łapsa, analityk w SG Securities.

"Najważniejsze teraz to dowiedzieć się, jaką część długu reprezentują oferenci i ile zapłacą w gotówce. Ciekawe co zrobi teraz BRE" - dodała.

Benita Mikołajewicz, analityk w ING Securities uważa także, że oferta jest w obecnej sytuacji korzystna dla Elektrimu.

"450 milionów euro to na pewno lepiej niż wcześniejsza oferta BRE. Teraz pałeczka będzie leżała po stronie banku, ale czy dojdzie do licytacji, trudno na razie powiedzieć" - powiedziała Mikołajewicz.

Przed zawieszeniem akcje Elektrimu kosztowały 4,66 złotego za sztukę, czyli bez zmian wobec piątkowego zamknięcia.

((Paweł Florkiewicz,Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))