(Depesza uzupełniona o szczegóły, rekację i komentarze uczestników rynku)
Paweł Florkiewicz
WARSZAWA (Reuters) - Minister Gospodarki ocenia, że inflacja liczona rok do roku spadnie w 2001 roku do 6,0-6,3 procent z 8,5 procent w 2000 roku i wezwał w piątek Radę Polityki Pieniężnej (RPP), by po raz kolejny obniżyła stopy procentowe, już na swym najbliższym posiedzeniu w sierpniu.
"Liczę, że RPP obniży stopy na najbliższym posiedzeniu" - powiedział dziennikarzom Janusz Steinhoff.
"RPP powinna koncentrować się na tym, co dzieje się w gospodarce aktualnie, krytycznie oceniam obecną politykę RPP" - powiedział minister.
Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 15,5 procent. W tym roku RPP obniżała stopy trzykrotnie.
Zdaniem ministra obniżka stóp już w sierpniu jest usprawiedliwiona tym, że inflacja spada, a na koniec roku znajdzie się w dolnych granicach widełek celu wyznaczonego przez RPP na poziomie 6-8 procent. "Prognozujemy, że inflacja na koniec roku wyniesie 6,0-6,3 procent. Liczę, że RPP uwzględni istotne czynniki, czyli osiągnięcie celu inflacyjnego i rozwiązanie kwestii budżetowej, co skłoni ją do obniżki stóp procentowych" - powiedział minister.
W zeszłym roku inflacja liczona rok do roku wyniosła 8,5 procent, a w czerwcu obniżyła się do 6,2 procent.
Wysokie stopy procentowe dławiły wzrost gospodarczy, przyczyniając się pośrednio do wzrostu bezrobocia, którego stopa według szacunków ministerstwa w pierwszym półroczu wzrosła do 15,8 procent z 15,0 procent w 2000. W założeniach budżetu na 2001 rok bezrobocie planowane jest na 15,4 procent.
"Sytuacja na rynku pracy będzie się pogarszać" - powiedział minister gospodarki.
Zdaniem Iwony Pugacewicz-Kowalskiej, analityka w CDM Pekao SA informacje podane przez ministra gospodarki nie są nowością dla rynku.
"Liczymy, że z uwagi na brak presji inflacyjnej RPP w sierpniu obniży stopy procentowe, być może będzie to 100 punktów bazowych. Nadzieje te są już wliczone w ceny, zarówno na rynku walutowym jak i na giełdzie" - powiedziała Pugacewicz-Kowalska.
Dodała, że większość analityków brała pod uwagę takie tempo wzrostu gospodarczego w pierwszym półroczu.
"Do ożywienia może dojść w trzecim i czwartym kwartale. W przypadku inflacji szacunek resortu gospodarki jest podobny do naszego" - powiedziała.
Według jednego z dealerów, kurs złotego w niewielki sposób zareagował na wypowiedzi ministra Steinhoffa. Nasza walta osłabła jednak wobec dolara.
"Spekulacje o redukcji stóp w sierpniu są żywe od co najmniej tygodnia" - dodał.
O godzinie 14.45 dolara wyceniano na 4,2165 złotego, a euro na 3,7075 złotego. Rano dolara wyceniano na 4,2070 złotego, a euro na 3,6975 złotego.
Giełda niemal nie zareagowała na informacje z Ministerstwa Gospodarki. WIG20 wzrósł dotąd o 1,6 procent do 1.173,8 punktu i wokół tego poziomu oscyluje w ostatnich godzinach.
((Współpraca: Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))