(Depesza zbierająca w całość informacje przekazane na środowej konferencji prasowej Rady Polityki Pieniężnej)
Paweł Florkiewicz
WARSZAWA (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nieoczekiwanie zdecydowała się obniżyć stopy procentowe o 50 punktów bazowych, ponieważ spada zarówno inflacja jak i oczekiwania inflacyjne. Analitycy sądzą, że na tym nie koniec i w tym roku RPP zdecyduje się na redukcje po raz kolejny.
Po decyzji RPP, która wchodzi w życie od 30 maja, główna stopa rynkowa wynosić ma 9,0 procent, a nie jak dotychczas 9,5 procent. Decyzja Rady jest niespodzianką dla analityków ankietowanych przez Reutera, z których zdecydowana większość spodziewała się redukcji, ale dopiero w końcu czerwca.
"W porównaniu do sytuacji przed miesiącem (...) nastąpiła wyraźna poprawa oczekiwań inflacyjnych osób prywatnych oraz obniżyła się inflacja prognozowana przez analityków bankowych. Obniżył się wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, spadły też wszystkie miary inflacji bazowej" - poinformował Narodowy Bank Polski (NBP) po posiedzeniu RPP.
Inflacja spadła w kwietniu do 3,0 procent, najniższego poziomu od upadku komunizmu. Jeden z wpływowych członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), Dariusz Rosati powiedział zaś w środę, że w maju może ona obniżyć się poniżej 2,5 procent z powodu czynników sezonowych - bazy statystycznej, cen żywności i paliw.
"Ostatnie dane pokazują, że inflacja w końcu roku będzie poniżej naszego celu" - powiedział Rosati na konferencji prasowej po posiedzeniu RPP, która zakładała, że w tym roku inflacja liczona rok do roku wyniesie 4-6 procent.
Kolejne decyzje o tym czy daje obniżać stopy procentowe powinny być jednak podejmowane ostrożnie, uważa RPP. Za ostrożnością przemawia niepewność co do skali deficytu ekonomicznego sektora finansów publicznych w 2002 i 2003 roku.
"Wszystkie decyzje dotyczące obniżek stóp były ostrożne i taki sposób podejmowania decyzji powinien być utrzymany" - powiedział Jerzy Pruski, członek RPP.
Prezes NBP, Leszek Balcerowicz stwierdził zaś, że w kwietniu zaznaczył się wzrost importu, co sygnalizuje wzrost popytu wewnętrznego w gospodarce. Część analityków jest jednak zdania, że sytuacja może nie być aż tak dobra i istnieje pole do dalszej redukcji stóp.
"Rada zbyt mocno koncentruje się na wskazaniach miesięcznych wskaźników ponieważ wzrost importu jest jednorazowy, a przez ostatnie pięć miesięcy mieliśmy do czynienia ze spadkiem. Marna dynamika produkcji może świadczyć, że produkty krajowe są wypierane z rynku" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista z Banku Pekao SA.
"Spodziewany poziom cen żywności i bardzo dobre prognozy inflacyjne dają szanse na kolejną obniżkę stóp, ale myślę, że RPP poczeka z nią na wstępne wyniki zbiorów" - dodał Wiśniewski. Niespodziewana decyzja RPP o redukcji stóp przyszła w chwili, gdy wciąż trwają naciski polityczne na bank centralny, by ten znaczniej obniżał stopy. Część specjalistów interpretuje jednak decyzję Rady jako wyraz niezależności.
Rynek nie spodziewał się obniżki, choć przemawiała za tym sytuacja fundamentalna ponieważ uważał, że RPP będzie chciała pokazać, że jest odporna na naciski polityków, którzy przygotowali już zmiany w ustawie o NBP.
Jeśli zmiany zostaną przyjęte - obecnie są w komisji sejmowej - doprowadzą do ograniczenia niezależności banku i zwiększą tempo i skalę redukcji stóp, które od początków 2001 roku spadły o 9,5 procent.
W sukurs RPP przyszedł w środę prezydent, związany politycznie z koalicją rządzącą. Już po opublikowaniu informacji, że Rada zdecydowała się na obniżkę stóp, jego doradca powiedział w Brukseli, że głowa państwa będzie starała się ograniczyć wszelkie próby parlamentarzystów zmierzające do ograniczenia niezależności banku centralnego.
Ustawę o NBP zmienić chcą jednak nie tylko ugrupowania populistyczne. Swój projekt przedstawiła również koalicja rządowa, która domaga się od Rady osłabienia, zbyt silnego zdaniem rządu, złotego. Minister finansów zaproponował Radzie wprowadzenie nowego systemu kursowego, który implikowałby interwencje w celu osłaniania naszej waluty.
W sprawie zmian w polityce kursowej RPP spotkała się właśnie z ministrem finansów, Markiem Belką. Rada stwierdziła jednak jasno, że jest za pozostawieniem systemu kursowego bez zmian, których domaga się minister.
"Rada spotkała się z wicepremierem Belką i rządem i zgadzam się z opinią wicepremiera, że to było spotkanie potrzebne i pożyteczne. Rada przedstawiła wyniki analiz dotyczące propozycji rządu i jednomyślnie uznała, że pozostawienie obecnego system kursowego jest korzystnym rozwiązaniem dla kraju" - powiedział szef NBP.
W podobnym co prezes NBP tonie wypowiedział się szef resortu finansów.
"To było spotkanie merytoryczne i dobre, aczkolwiek nie przyniosło spektakularnych rozwiązań" - powiedział Belka.
W komunikacie NBP poświęconym złotemu bank centralny podał, że nie jest w stanie zneutralizować polityki rządu, który poprzez emisje papierów skarbowych umacnia kurs naszej waluty.
Na decyzję o obniżce stóp giełda nie zareagowała. Złoty zyskał na wartości do dolara i nie zmienił się w stosunku do euro.
((współpraca Marcin Gocłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))