OPIS1-Rada Krajowa SLD jednogłośnie poparła plan Hausnera

Marcin Gesing
opublikowano: 2004-01-24 15:41

OPIS1-Rada Krajowa SLD jednogłośnie poparła plan Hausnera (Depesza zbierająca w całość wypowiedzi liderów SLD, uzupełniona o tło) Paweł Sobczak WARSZAWA (Reuters) - Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) poparła w
sobotę program oszczędnościowy autorstwa wicepremiera Jerzego Hausnera otwierając rządowi
drogę do uruchomienia działań legislacyjnych koniecznych dla wprowadzenia go w życie. Na
decyzji Sojuszu cieniem kładzie się jednak przegrane w piątek w Sejmie ważne głosowanie. Program Hausnera zakłada szeroko zakrojone cięcia w wydatkach podcząwszy od agend
rządowych, a skończywszy na zmianach w systemie emerytalnym. Do 2007 roku program ma
przynieść oszczędności około 31 miliardów złotych. "Rada Krajowa SLD uznała, że przedstawiony przez rząd program naprawy finansów
państwa wynika z potrzeby utrzymania, utrwalenia i wzmocnienia tendencji wzrostowych
polskiej gospodarki, co przyspieszy proces tworzenia nowych miejsc pracy i stworzy
finansowe warunki do rozwiązywania innych problemów społecznych" - głosi uchwała SLD. "Rada Krajowa zobowiązuje rząd do pilnego opracowania projektów stosownych ustaw i
skierowania ich do parlamentu. Rada Krajowa zobowiązuje wszystkich parlamentarzystów SLD
do aktywnego wspierania przyjętych rozwiązań" - głosi przyjęta dziś jednogłosnie uchwała. Plan ma na celu ograniczenie narastania długu publicznego, który, gdyby zwiększył się
powyżej ważnych progów ostrożnościowych, zmusiłby rząd do zbilansowania budżetu, co
oznaczałoby wprowadzania cięć "na ślepo". Program spotkał się jednak z krytyką zarówno opozycji, jak i wewnątrz samego SLD, co
postawiło pod znakiem zapytania szanse na przeprowadzenie przez parlament zmian
legislacyjnych, niezbędnych do wdrożenia go w życie. Jednak w sobotę OPZZ, jeden z
najgorętszych krytyków programu Hausnera, wyraził w końcu gotowość jego poparcia. Sęk w tym, że piątkowe głosowania budżetowe w Sejmie pokazały iż koalicja rządowa nie
jest w stanie samodzielnie przegłosować ważnych dla siebie ustaw. Koalicji nie udało się
wygrać ważnego głosowania o zmniejszeniu dofinansowania dla PKP, co może oznaczać, że
mniejszościowemu rządowi będzie ciężko przeforsować trudne społecznie decyzje polityczne. Za odrzuceniem poprawki Senatu, która zmniejszała dofinansowanie dla PKP głosowała
opozycja i - niespodziewanie - grupa wspierających dotąd rząd posłów z PLD, niewielkiej
partii Romana Jagielińskiego. PLD domagało się bowiem od SLD więcej stanowisk, na co
Sojusz nie przystał. "Wczorajsze głosowanie pokazało, że mamy inny układ w parlamencie (...) a Jagieliński
najwyraźniej chciał pokazać, że może być języczkiem u wagi, ale wątpię, czy taki układ
sił będzie w każdym głosowaniu. Będę rozmawiał ze wszystkimi klubami, a w szczególności z
tymi, które popierają reformę finansów publicznych" - powiedział w sobotę Hausner. "Rząd nie będzie ulegał żadnemu politycznemy szantażowi. SLD i UP to są ugrupowania,
które kierują się interesem państwa. Będziemy natomiast otwarci na współpracę. Dalej
oczekujemy od ugrupowań parlamentarnych poparcia dla przedłożeń rządowych" - powiedział
zaś premier Leszek Miller. Rząd może liczyć na poparcie Platformy Obywatelskiej, która, choć w piątek głosowała
przeciwko planom koalicji, deklaruje, że jest przychylna programowi Hausnera, o ile tylko
nie zostanie on rozwodniony. "Mimo wyników piątkowego głosowania w dalszym ciągu liczę na poparcie PO, szczególnie
w sprawie KRUS" - powiedział w piątek wieczorem Reuterowi Hausner. Wicepremier ocenia, że pierwszym wielkim testem dla tego, czy jego program istotnie
może wejść w życie będą oczekiwane w najbliższych tygodniach sejmowe głosowania w sprawie
reformy Kasy Rolnicznego Ubezpieczenia Społecznego, sprawy niezwykle drażliwej
politycznie, bo dotykającej olbrzymiego elektoratu. Na razie jednak kolejnym krokiem we wdrażaniu programu Hausnera będzie zaplanowane na
wtorek jego ponowne przedstawienie do akceptacji przez radę ministrów. W wyniku
konsultacji Hausner dokonał w planie zmian, które skutkują zmniejszeniem oszczędności. "Po modyfikacjach ta różnica w oszczędnościach nie będzie znaczna. To w czasie
czterech lat będzie miliard złotych" - powiedział w sobotę Hausner. Jego kolega, marszałek Sejmu, Marek Borowski, wezwał do nierozwadniania programu. "Jeżeli ten program rozwodnimy, to nie odzyskamy żadnego elektoratu. Nikt nie
przypłynie, a raczej odpłynie. Gdy plan ten zostanie rozwodniony, to dojdzie do
niepokojów na rynkach finansowych i będzie nas to obciążało" - powiedział w
sobotę Borowski. ((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))