OPIS2-Min.gosp. Hausner zostanie wicepremierem

ZAKŁADY PRZEMYSŁU CUKIERNICZEGO " MIESZKO " SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2003-06-11 20:29

OPIS2-Min.gosp. Hausner zostanie wicepremierem WARSZAWA (Reuters) - Zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami rynku koordynacją
polityki gospodarczej rządu zajmie się obecny minister gospodarki Jerzy Hausner. W środę
został on wicepremierem odpowiedzialnym za sferę gospodarczą. Wcześniej w środę z zajmowanej funkcji zrezygnował minister finansów Grzegorz
Kołodko. Jego następcą został Andrzej Raczko, dotychczasowy wiceminister finansów. Kołodko był autorem założeń do projektu budżetu państwa na 2004 rok. We wtorek
podstawowe wskaźniki makroekonomiczne z tego projektu zostały przez Radę Ministrów
przyjęte. Hausner powiedział podczas konferencji prasowej, że założenia budżetu zostały
przyjęte wstępnie, a premier Leszek Miller dodał, że wszystkie przyjęte we wtorek
wskaźniki są aktualne. Według wtorkowych informacji deficyt budżetowy ma wynieść w przyszłym roku 33,1
miliarda złotych, czyli jak oblicza resort finansów 3,8 procent Produktu Krajowego Brutto
(PKB) wobec 4,8 procent w tym roku. Szacunki te zawierają dziewięć miliardów złotych
pochodzących z rezerwy rewaluacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP). Bez środków z rezerwy banku centralnego deficyt wyniósłby 42,1 miliarda złotych,
czyli 5,2 procent PKB. NBP stanowczo sprzeciwia się wykorzystaniu rezerwy - zdaniem członków Rady Polityki
Pieniężnej (RPP) jest to dodrukowywanie pustych pieniędzy. Równie stanowczo, jak NBP
jest przeciwny uwolnieniu rezerwy, o jej uwolnienie walczył były minister finansów
Grzegorz Kołodko. Natomiast wicepremier Jerzy Hausner jest bardziej elastyczny. Powiedział on, że
możliwe jest inne wykorzystanie rezerw rewaluacyjnych, niż to co jest na razie
zaproponowane w założeniach budżetowych przygotowanych przez byłego ministra Kołodkę. "Będę się chciał stosunkowo szybko spotkać z szefem NBP. Nawet jeśli nie dojdziemy
do porozumienia co do takiego sposobu jaki rząd zaproponował, możemy dyskutować o innym
sposobie wykorzystania tych rezerw tak, aby służyło to zmiejszenieniu długu publicznego i
ułatwiało konstrukcję budżetu na 2004 rok i następne lata" - powiedział Hausner. Wcześniej bank centralny proponował, aby można było wykorzystać część tych środków na
zmniejszenie zadłużenia zagranicznego kraju, tak jak to miało miejsce w 2001 roku.
Propozycje te podtrzymał w środę prezes NBP Leszek Balcerowicz. Wicepremier Hausner zaznaczył także, że jednym z warunków realizacji proponowanego
przez niego programu gospodarczego jest porozumienie z Radą Polityki Pieniężnej (RPP). PLANY NOWEGO WICEPREMIERA Hausner powiedział, że jego działania będą koncentorwać się na pobudzaniu gospodarki,
przediębiorczości oraz zwalczaniu bezrobocia. Wicepremier podtrzymał założenia było ministra finansów, że wzrost Produktu Krajowego
Brutto (PKB) w 2004 roku wyniesie pięć procent. Zadeklarował też, że część propozycji i
rozwiązań Kołodki pozostanie. "W naprawie finansów publicznych będziemy się koncentrować na stronie wydatkowej
budżetu - tu trzeba umieścić szereg propozycji zgłoszonych przez Grzegorza Kołodkę" -
powiedział Jerzy Hausner. Dodał, że z całą pewnością nie nastąpi odsztywnienie waloryzaji emerytur i rent oraz,
że przewiduje zmniejszanie transferów socjalnych, ale odbywać się to będzie stopniowo. Hausner poinformował, że 24 czerwca rząd ma przyjąć przygotowany przez niego program
"Przedsiębiorczość-Rozwój-Praca II", natomiast 17 czerwca ma być przyjęte pozostałe pięć
ustaw z programu naprawy finansów publicznych. "Już wiemy, że Hausner to postać, która wierzy, że jeśli trzeba można podwyższyć
wydatki, by zwiększyć wzrost gospodarczy. Więc to co rynek oczekuje od niego to upewniene
graczy, że nie będzie poważnych zagrożeń makroekonomicznych" - powiedział Gavin Gray,
ekonomista w brytyjskim HSBC. EURO TAK SZYBKO JAK TYLKO MOŻLIWE Premier Leszek Miller powiedział podczas środowej konferencji, że Polska powinna
wejść do strefy euro tak szybko, jak to tylko możliwe i rok 2007 lub 2008 to są lata
możliwe. "Nie jestem jednak w stanie podać konkretnej daty. (...) Uważam, że rok 2007 albo
2008 to są te lata, które są możliwe" - powiedział premier dodając, że Polska musi przed
przyjęciem euro spełnić szereg określonych kryteriów makroekonomicznych, dotyczących
między innymi poziomu inflacji i poziomu deficytu budżetowego. Plany byłego ministra finansów zakładały przyjęcie euro tak szybko, jak to
będzie możliwe, może w 2007 roku, ale dla Jerzego Hausnera, który został nominację w
środę na wicepremiera koordynującego politykę gospodarczą rządu przyjęcie euro nie
powinno być priorytetem i jak to nazwał miesiąc temu "fetyszem". Hausner reprezentuje poglądy proponujące bardziej ekspansywną politykę fiskalną,
mówiąc że ożywienie gospodarki i zmniejszenie bezrobocia, obecnie na poziomie niemal 19
procent, powinno być priorytetem w stosunku do wejścia do strefy euro. "Od pewnego czasu dosyć jednogłośnie przedstawiciele rządu mówią, że (wejście
do strefy euro) będzie w 2007 roku. Czy rynek zareaguje na nowy pomysł? Nie sądzę by
bardzo mocno, ponieważ już w cenach jest informacja, że wejście do euro będzie miało
miejsce w 2008-2009 roku" - dodał Gray z HSBC. ((Autor: Barbara Woźniak; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: barbara.wozniak.reuters.com
@reuters.net))