Opłaty wliczone w koszty

Agata Hernik
opublikowano: 27-07-2006, 00:00

Przedsiębiorca może zapłacić albo opłatę recyklingową, albo produktową. Wybór należy do niego.

Opłaty produktowe, czyli koszty utylizacji opakowań, którymi obciążeni są producenci wody mineralnej, wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych rocznie, zależnie od wielkości produkcji.

Poziom odzysku

Opłaty produktowe wprowadzono ustawą z 11 maja 2001 r. o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie depozytowej. Celem regulacji było zmniejszenie całkowitej masy odpadów i ich uciążliwości dla środowiska, zaś środkiem do jego osiągnięcia — recykling i motywowanie przedsiębiorców do zmniejszania masy odpadów i opakowań. A przecież nic tak nie zachęca do dbałości o środowisko jak opłaty za działanie na jego szkodę.

Do wnoszenia opłat produktowych zobowiązani są przedsiębiorcy i organizacje, które nie osiągnęły docelowego poziomu odzysku odpadów opakowaniowych i poużytkowych. W tym roku obowiązkowy poziom odzysku to 43 proc. — w przyszłym 50 proc., a za osiem lat 60 proc. wytwarzanych odpadów. Wysokość opłat oblicza się, mnożąc jej stawkę, ustalaną co roku przez Ministra Środowiska, przez różnicę między wymaganym a osiągniętym poziomem odzysku odpadów lub opakowań.

Stosowanie instrumentów ekonomicznych do ochrony środowiska jest zalecane przez Unię Europejską i OECD. Dodatkowe opłaty wynikające z założenia, że ten, kto zanieczyszcza, powinien płacić, są stosowane w wielu krajach.

Samodzielnie i z pomocą

Producenci wód mineralnych i napojów mogą realizować obowiązki recyklingu opakowań na własną rękę lub za pośrednictwem organizacji odzysku. Obie metody mają swoich zwolenników.

— Przedsiębiorcy radzą sobie z recyklingiem na dwa sposoby. Albo zlecają utylizację swoich odpadów wyspecjalizowanym firmom, albo rozwiązują problemy na własną rękę. Oba sposoby są dość popularne, choć trudno ocenić procentowo udział każdego z nich — mówi Mieczysław Kucharski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

Realizacja nałożonych obowiązków za pośrednictwem organizacji wyspecjalizowanej w odzysku wiąże się z tzw. opłatami recyklingowymi, które pobiera organizacja zajmująca się zbiórką i unieszkodliwianiem lub powtórnym przetwarzaniem odpadów. Wysokość tej opłaty zależy od materiału, z którego wykonane są opakowania. Przekazując obowiązki związane z odpadami wyspecjalizowanej organizacji, można negocjować stawki, przy okazji pozbywając się kłopotu.

— Nasza firma podpisała umowę z organizacją odzysku, która w naszym imieniu wykonuje obowiązek odzysku i recyklingu zgodnie z zapisami ustawy. Płacimy za to według wynegocjowanych stawek, niższych niż opłaty produktowe ustalone w przepisach. Rocznie wynoszą one od 70 do 100 tys. zł — mówi Ryszard Czech, szef produkcji wody Staropolanka.

Dodaje on, że również odpady powstające bezpośrednio przy produkcji, takie jak stłuczka szklana, makulatura, produkcyjne odpady tworzyw sztucznych, złom, firma sprzedaje wyspecjalizowanym podmiotom.

— Środki uzyskane ze sprzedaży tych odpadów są niewielkie, ale pokrywają wszelkie koszty wynikłe z ich pakowania czy magazynowania — przyznaje Ryszard Czech.

Dużo i jeszcze więcej

Jeżeli przedsiębiorca nie wywiąże się z ustawowego obowiązku, to musi uiścić opłatę produktową. Jej wysokość ustala co roku rozporządzeniem minister środowiska.

Opłaty produktowe stanowią znaczne koszty i mają duży wpływ na rozwój firm produkujących wody mineralne. Jednak wygląda na to, że firmy uporały się już z wliczeniem ekonomicznych instrumentów ochrony środowiska w koszty produkcji i radzą sobie doskonale.

— Opłaty produktowe najwięcej kłopotów sprawiały podczas ich wprowadzania. Teraz wkalkulowano je w koszty produkcji. Od ponad roku nie słyszymy o żadnych związanych z nimi problemach — mówi Mieczysław Kucharski.

Już wkrótce może się jednak okazać, że kary związane z zanieczyszczaniem środowiska nie kończą się na opłatach produktowych. W czerwcu Polska Agencja Prasowa (PAP) podała, że Polska może nie osiągnąć w przyszłym roku narzuconego dyrektywami unijnymi poziomu 50 proc. odzyskiwanych surowców wtórnych. PAP cytuje Tomasza Cegiełkę, prezesa Polskiego Systemu Recyklingu Organizacji Odzysku, który twierdzi, że do osiągnięcia tego poziomu zabraknie nam kilkunastu procent. Może to spowodować nałożenie kar przez Komisję Europejską. Na razie, według danych Ministerstwa Środowiska, wywiązujemy się ze zobowiązań. Problemy mogą pojawić się w 2014 r., gdy będziemy musieli powtórnie przetwarzać aż 60 proc. opakowań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Opłaty wliczone w koszty