Opłaty za wodę toną w strugach deszczu

Ostatni dzwonek dla wniosków taryfowych od spółek wodno-kanalizacyjnych. Te boją się, że ich koszty podtopi opłata za deszczówkę.

Od 1 stycznia 2017 r. aż 60 proc. działających w Polsce spółek wodno-kanalizacyjnych musi wprowadzić nowe taryfy za wodę i ścieki, bo rozliczają się w okresach rocznych, od stycznia do grudnia. Co najmniej 70 dni wcześniej powinny przedstawić wnioski i stawki, by samorządy miały czas je zaopiniować. Termin właśnie minął, wnioski zostały złożone.

fot. istockphoto
Zobacz więcej

fot. istockphoto

Problem w tym, że rząd od początku przyszłego roku musi zmienić Prawo wodne, by Bruksela nie wstrzymała unijnych dotacji na hydroinwestycje, ale nie ma projektu nowych przepisów. Przedsiębiorcy boją się więc, że zaproponowane przez nich stawki nie pokryją kosztów. Najwięcej obaw i wątpliwości budzi to, czy będzie wprowadzony tzw. podatek od deszczu i jak zostanie rozliczony.

Szydło „podjęła osobistą decyzję”, że podwyżek nie będzie. Nowego projektu jednak nie przedstawiono. — Przedsiębiorstwa wodno- -kanalizacyjne, zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, złożyły więc wnioski taryfowe i skalkulowały w nich opłaty środowiskowe za wodę na takich samych zasadach jak w roku ubiegłym. Niejasna natomiast jest kwestia naliczania opłat za odprowadzanie ścieków oraz wód opadowych i roztopowych — informuje Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

Podatek od opadów

Zgodnie z obecnymi przepisami deszczówka i wody z topniejącego śniegu, trafiające do kanalizacji deszczowej, są uznawane za ścieki z terenów zanieczyszczonych i opłatą za nie zostali obciążeni tylko niektórzy odbiorcy. Projekt Prawa wodnego przewidywał natomiast, że wody te nie będą już traktowane jako ścieki. Każdy odbiorca przemysłowy oraz indywidualny miałby płacić za nie opłatę uzależnioną np. od tego, czy ma podjazd do garażu wyłożony kostką brukową, czy przepuszczającym ciecz kruszywem, a woda z jego działki trafia do studzienki na ulicy. Resort środowiska nie odpowiedział na pytania „PB”, czy nowe opłaty za wody opadowe i roztopowe także będą anulowane, czy też będą obowiązywać od 2017 r.

— Nie wiadomo, kto miałby je pobierać ani jaki byłby mechanizm, pozwalający uwzględnić w taryfie opłaty za wody opadowe i roztopowe. Niejasności te budzą duże zaniepokojenie w branży — dodaje Dorota Jakuta. Przedsiębiorcy wodno-kanalizacyjni boją się, że będą musieli ponosić koszty nowych opłat, jednocześnie nie mogąc pobierać ich od klientów. Nieoficjalnie twierdzą też, że resort środowiska, zgodnie z unijnymi wymogami, wdroży od 2017 r. nowe prawo wodne, jednak podwyżki oraz tzw. podatek deszczowy przesunie na 2018 r. © Ⓟ

Bój o stawki

W kwietniu 2016 r. Ministerstwo Środowiska przedstawiło projekt Prawa wodnego, którego efektem byłoby zwiększenie opłat za wodę dla przemysłu oraz spółek wodno-kanalizacyjnych, a w konsekwencji dla odbiorców indywidualnych. Plan wywołał sprzeciw przedsiębiorców, resort zaproponował więc obniżkę pierwotnie zaproponowanych stawek. 18 października projekt skierowano na posiedzenie Rady Ministrów, lecz premier Beata

Bydgoszcz gotowa na zmiany

Miejska spółka wodociągowa w Bydgoszczy już w pierwszej połowie października zaproponowała konsumentom utrzymanie stawek za wodę na ubiegłorocznym poziomie oraz obniżkę za ścieki. Jednocześnie ogłoszono plan wprowadzenia nowej taryfy za wody opadowe i roztopowe dla przemysłu i usług. Opłaty za mieszkańców przez trzy lata miało przekazywać miasto. Argumentowano, że zmiany są konieczne ze względu na unijne dyrektywy i projektowane w Polsce przepisy, zaznaczając, że ustalenie nowych taryf pomoże również zdobyć dodatkowe punkty podczas ubiegania się o dotacje unijne na inwestycje. Podobne kalkulacje czyniły także inne firmy i samorządy. Część z nich zakłada, że zostawią stawki na ubiegłorocznym poziomie, a zmiany wprowadzą, kiedy w życie wejdą nowe przepisy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Opłaty za wodę toną w strugach deszczu