Optymalnie to znaczy na czas i jak najtaniej

Dorota Gąsowska
opublikowano: 2006-09-21 00:00

Dowieźć towar z punktu A do B jak najszybciej i jak najtaniej. To podstawowe i coraz trudniejsze zadanie stawiane przed współczesną logistyką.

Dziś sprawna dystrybucja spędza sen z powiek zarówno firmom świadczącym usługi transportowe, jak i tym, które usługi kupują. W końcu czas to pieniądz. Dlatego dzisiejsza logistyka niesie tak wiele wyzwań.

— Systemy dystrybucyjne muszą przetrwać zdarzenia, których na etapie projektowania nie można było przewidzieć. Pojawienie się problemu zazwyczaj skłania podmioty do szybkiego reagowania i podejmowania działań zmierzających do ich zniwelowania, szczególnie w przypadkach, gdy w grę wchodzą wymierne straty lub korzyści finansowe. W tym momencie profesjonalne przedsiębiorstwa zaczynają proces optymalizacji danego procesu — tłumaczy Stanisław Lukowicz, dyrektor generalny Kuehne + Nagel.

Optymalizacja jest metodą wyznaczania rozwiązania najlepszego z punktu widzenia określonego kryterium jakości, np. kosztu, dystansu do pokonania, wydajności.

— W spedycji drogowej optymalizacja dystrybucji polega na lokowaniu terminali przeładunkowo-magazynowych w ilości niezbędnej do zapewnienia dostaw klientom w wymaganych przez nich terminie. Ważne jest zapewnienie ciągłych połączeń między terminalami — względnie trwałych i liniowych — przy jednoczesnym zachowaniu reżimu czasowego połączeń i maksymalnego wypełnienia samochodu — zwraca uwagę Radosław Jakubowski, menedżer spedycji krajowej w Kuehne + Nagel.

Główne zadania

Zapewnienie wysokiej jakości serwisu i terminowości dostaw — to zadania dobrego systemu dystrybucji. Przede wszystkim musi on jednak obniżyć koszt transportu.

— Podstawą konfiguracji systemów dystrybucji towarów są globalne koszty działalności, czyli pojawiające się między postawieniem przysłowiowego stempla w momencie opuszczenia przez towar zakładu produkcyjnego a dostarczeniem go do drzwi klienta. Dlatego głównym zadaniem każdej firmy jest zwiększenie efektywności poprzez optymalizację kosztów globalnych. Podstawą są decyzje co do kosztów utrzymania zapasów magazynowych, realizacji zamówień, opakowań, a także wyboru środka transportu i jego kosztów — mówi Olga Aniszczuk, kierownik projektów logistycznych w DSV Frans Maas Polska.

Jednym słowem, trzeba odpowiednio dopasować środek transportu do ilości rozwożonych towarów w danym rejonie. Optymalizacja systemu obejmuje także przypisanie obsługi danego rejonu konkretnym kierowcom.

— Przede wszystkim polega na maksymalnym wykorzystaniu powierzchni ładunkowej środka transportu w przełożeniu na wagę towarów, a także na ich objętość. Ważne jest zachowanie minimalnej liczby punktów dostaw zapewniających utrzymanie wysokiej jakości świadczonych usług, przy jednoczesnym, maksymalnym wypełnieniu środka transportu — mówi Aneta Wierzchoś, kierownik ds. produktu transportu krajowego w Wincanton.

Szybka reakcja

Firmy świadczące usługi dystrybucyjne lokalizują swoje główne punkty przeładunkowe i huby w dużych miastach: Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Katowicach, Łodzi, bo największy popyt jest właśnie w takich aglomeracjach. Stanisław Lukowicz przypomina, że kilka lat temu można było obserwować wyścig między firmami dystrybucyjnymi, która ma największą liczbę hubów. Według niego, utrzymywanie dużej liczby takich placówek to rozwiązanie optymalne pod względem kosztowym i jakościowym dla klienta. Jednakże firma świadcząca usługę musi liczyć się z bardzo dużymi nakładami.

— Ważnym elementem są również procesy zachodzące wewnątrz samej organizacji: załadunki, rozładunki, przeładunki przesyłek, wiedza pracowników, szybkie reagowanie na pojawiające się problemy, elastyczność działu transportu. Wszystkie te czynniki są ze sobą skorelowane i jeśli się zazębiają i nie powodują obniżenia jakości usług i wzrostu kosztów to oznacza, że są optymalne dla danej firmy — dodaje Stanisław Lukowicz.

Obecnie usprawnienie jakiegokolwiek procesu wymaga wykorzystania nowoczesnych technologii. Gdy czas jest jednym z najbardziej wartościowych zasobów, liczy się szybkie przesyłanie informacji. Sprawa ta dotyczy także optymalizacji systemu dystrybucji, której bez zintegrowanego systemu informatycznego nie dałoby się przeprowadzić. Podstawowym efektem, jaki można dzięki temu uzyskać, jest informacja o przesyłce w czasie rzeczywistym, dostępna zarówno dla klienta, jak i operatora. Ponadto obydwie strony mogą zaoszczędzić czas i zmniejszyć koszty zatrudnienia oraz elastycznie reagować na wszelkie zmiany.

Próba samodzielności

Pojawia się pytanie, czy średniej wielkości firma produkcyjna lub handlowa może sama zmierzyć się z optymalizacją procesu dystrybucji, czy powinna raczej skorzystać z pomocy fachowców.

— Zwiększanie efektywności działalności firmy handlowej lub produkcyjnej może się odbywać na dwa sposoby: firma musi zdiagnozować swój stan i albo spróbuje zwiększyć efektywność we własnym zakresie, albo zleci to na zewnątrz. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, który sposób jest lepszy — podkreśla Olga Aniszczuk.

W grę wchodzi bowiem wiele czynników, jak np. specyfika branży i własne możliwości. Przede wszystkim należy odpowiedzieć na pytanie, czy firma chce sama się tym zająć, czy też woli zlecić to zadanie specjalistom. Bardzo ważne jest także, czy przedsiębiorstwo ma kadrę o odpowiednim doświadczeniu oraz know-how z zakresu działania systemów dystrybucyjnych.

— Jeśli tak, to można spróbować. Ponadto trzeba porównać korzyści, jakie może przynieść optymalizacja systemu własnymi zasobami ze spodziewanymi efektami jakościowymi i kosztowymi —dodaje Stanisław Lukowicz.