Orange i T-Mobile jeszcze bardziej razem

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 05-07-2011, 00:00

Właściciele sieci Orange i T-Mobile tworzą spółkę do wspólnych zakupów. Rynek czeka na reakcję Zygmunta Solorza-Żaka.

Współpraca operatorów może wymusić oszczędności w Polkomtelu

Właściciele sieci Orange i T-Mobile tworzą spółkę do wspólnych zakupów. Rynek czeka na reakcję Zygmunta Solorza-Żaka.

O NetWorks!, spółce mającej zająć się wspólną budową i zarządzaniem siecią telekomunikacyjną operatorów sieci Orange i T-Mobile, niedawno pisaliśmy. Ich właściciele, France Telecom (FT) i Deutsche Telekom (DT), złożyli w urzędzie antymonopolowym dwa tygodnie temu wniosek o zgodę na drugą spółkę, zajmującą się zakupami. To echo międzynarodowej współpracy pomiędzy dwoma telekomunikacyjnymi gigantami — o planach wspólnych zakupów spółki informowały w połowie kwietnia.

— Holding będzie ulokowany w Brukseli, a działalność operacyjną będzie prowadził z ośrodków w Bonn i Paryżu. Nie planujemy utworzenia odrębnego joint venture w Polsce. Ale joint venture może mieć wpływ na polski rynek, jeżeli firmy obecne w Polsce będą korzystały z usług wspólnego podmiotu i z zakupionych przez niego urządzeń. Dlatego złożyliśmy wniosek do UOKiK — mówi Hans-Martin Lichtenthäler, rzecznik prasowy DT.

Joint venture FT i DT chce osiągnąć oszczędności w czterech obszarach: zakupu sprzętu i usług sieciowych, sprzętu oferowanego klientom, w tym słuchawek telefonicznych, oraz IT. Ma to operatorom dać docelowo 1,3 mld EUR rocznych oszczędności na poziomie paneuropejskim. To kolejny krok zbliżający te dwie firmy do siebie. Na rynku dość powszechnie słychać głosy, że ta współpraca zakończy się mariażem kapitałowym. Skąd dwie odrębne spółki?

— Mówi się, że spółka zajmująca się budową i obsługą sieci trafi docelowo w outsourcing jednego z producentów sprzętu. Może zakupy są wydzielone do osobnej spółki, by łatwiej było potem przeprowadzić operację outsourcingu — mówi jeden z naszych rozmówców, szef jednej ze spółek z branży.

Polkomtel z P4?

Współpraca FT i T-Mobile to wyzwanie dla Polkomtela, operatora sieci Plus, który wkrótce powinien przejąć Zygmunta Solorza-Żaka, kontrolującego Cyfrowy Polsat.

— T-Mobile i France Telecom będą musiały kupować usługi wdrożeniowe i utrzymania także na poziomie lokalnym, stąd zapewne pomysł na utworzenie spółki w Polsce zajmującej się procurementem. Ten dział — który obok aparatów telefonicznych, czy urządzeń sieciowych, może zająć się kupnem gadżetów, które są potem wręczane klientom — jest zresztą często wydzielany i outsourcowany. Zakupy telefonów i infrastruktury sieciowej są jednymi z największych pozycji w wydatkach operatorów komórkowych. Jeżeli porozumienie T-Mobile i FT wejdzie w życie, Polkomtel powinien szukać podobnej synergii z P4, operatorem sieci Play — mówi Grzegorz Bernatek, kierownik działu analiz Audytela.

Z Cyfrowym Polsatem

Rynek spekuluje, że obok oszczędności w samym Polkomtelu, Zygmunt Solorz-Żak będzie próbował zmniejszyć koszty w ramach synergii z Cyfrowym Polsatem. Mowa tu choćby o IT, czy sieci sprzedaży.

— FT i DT to tak duże firmy, że już teraz mają dobrą pozycję na rynku zakupowym. Ich współpraca nie powoduje szczególnej dysproporcji kosztowej dla Polkomtela. Ale spodziewam się, że Zygmunt Solorz-Żak, szukający zawsze zmniejszenia kosztów w swoich spółkach, będzie szukał oszczędności też w Polkomtelu. Może też próbować łączyć sieci sprzedaży Polkomtela i Cyfrowego Polsatu. Jednak największym atutem przejęcia Polkomtela będzie oferta — telefon, internet i telewizja w jednym — mówi Piotr Stencel z AT Kearney.

Co na to biznesmen?

— Polkomtel i Cyfrowy są niezależnymi podmiotami i z powodzeniem mogą funkcjonować oddzielnie. Nie ma planów ich łączenia, ale oczywiście możliwa jest ewentualna współpraca tych podmiotów. Na razie jednak za wcześnie na jakiekolwiek tego typu dywagacje. Obecnie musimy złożyć wniosek do UOKiK-u i będziemy cierpliwie czekać na zgodę urzędu — mówi Zygmunt Solorz-Żak.

Dotychczasowi akcjonariusze Polkomtela, czyli KGHM Polska Miedź, PKN Orlen, PGE, Węglokoks i brytyjski Vodafone dali Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi czas na sfinalizowanie transakcji, w tym uzyskanie zgody UOKiK-u, do końca roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu