Orange próbuje uciec do przodu

Konsolidacja zarządzania siecią stacjonarną lub zmiany regulacyjne — to szansa dla telekomu.

Orange szuka ścieżki, którą mógłby uciec do przodu. Newralgicznym obszarem jest regulowana sieć stacjonarna, gdzie Telekomunikacja Polska (TP) traci najwięcej.

— Spróbujmy stworzyć ogólnopolskie centrum zarządzania siecią stacjonarną, w którego skład mogłaby wejść infrastruktura TP, operatorów stacjonarnych, kablowych i firm zarządzających sieciami regionalnymi. Pozwoliłoby to wszystkim obniżyć koszty przy braku utraty przewagi konkurencyjnej — mówi Maciej Witucki, prezes Orange Polska.

Koncepcja wzoruje się na NetWorkS!, joint venture operatorów sieci komórkowych Orange i T-Mobile, oraz na próbach oddzielenia sieci stacjonarnych od mobilnych podejmowanych w kilku krajach. Udało się w Nowej Zelandii i Australii. Realizacja tej koncepcji w Polsce jest obarczona dużym ryzykiem — jednym z nich są związki zawodowe, które mocno protestowały przeciwko podobnym inicjatywom. Pomysł Macieja Wituckiego ma na rynku tylu zwolenników, ilu przeciwników.

— Koncepcja jest zgodna z trendami światowymi tworzenia jednej infrastruktury, najlepiej światłowodowej, którą zarządza jeden podmiot, dzięki czemu uzyskuje się efekt skali i synergii z pozostałymi operatorami. My zawsze jesteśmy gotowi do rozmów — mówi Kinga Podraza-Myszkowska, rzecznik prasowy operatora sieci kablowej Inea. — To bardzo rozsądny kierunek. Zewnętrzna firma może bardziej efektywnie operować siecią przy niższych kosztach i wyższej jakości — uważa Jerzy Kalinowski z KPMG.

— Potencjalne wydzielenie infrastruktury stacjonarnej z TP pomogłoby ustabilizować przychody części hurtowej. Spółka niekoniecznie musi ją potem sprzedać. Może po prostu korzystać z wyższej wyceny i zdolności kredytowej aktywów infrastrukturalnych — mówi Jacek Chwedoruk, zarządzający warszawskim biurem Rothschild. — Taka inicjatywa nie przyczyni się do tworzenia wartości dodanej. Jest sprzeczna z zasadami konkurencji infrastrukturalnej, która jest ważnym elementem stymulowania rozwoju usług, z korzyścią dla rynku i konsumentów — ocenia Patrycja Gołos z UPC.

— To niedookreślona teoria, PR-owski zabieg mający zmniejszyć złe wrażenie związane z wynikami finansowymi. Trudno powiedzieć, co oznacza wspólne zarządzanie siecią i czy jest na to rynkowe zapotrzebowanie. Takich koncepcji nie realizuje się przez deklaracje w prasie — mówi Anna Streżyńska, była prezes UKE. W ucieczce do przodu mogą pomóc TP zmiany regulacyjne. Telekom może liczyć na wsparcieregulatora, który ma problem — zapisał zwiększenie inwestycji w sieć światłowodową jako cel strategii. A telekomy, m.in. z powodu słabej sytuacji na rynku, tną inwestycje, które w przypadku TP nigdy nie były zbyt duże.

— Jeżeli TP zdecyduje się na wydzielenie operatora hurtowego, główne odium regulacji dotknie tej części biznesu. W kontekścieinwestycji koniecznych w tym obszarze operator hurtowy może być dobrym rozwiązaniem biznesowym — mówi Magdalena Gaj, prezes UKE. Kluczowe dla TP mogą być regulacje dotyczące inwestycji w sieć światłowodową (tzw. rynek piąty), do której — zdaniem Magdaleny Gaj — zaliczane są też sieci miedziane w technologii VDSL.

— Złagodzenie regulacji powinno zachęcić do inwestycji w sieć. Decyzje powinny zapaść jesienią — deklaruje Magdalena Gaj. Wyniki TP za pierwszy kwartał 2013 r. były zgodne, a częściowo nawet lepsze niż oczekiwania analityków — TP miała 81 mln zł zysku netto i nieco ponad 1 mld zł EBITDA przy 3,27 mld zł przychodów.

W świetle drastycznych spadków kursu akcji trzy miesiące temu inwestorzy przyjęli tę stabilizację pozytywnie, mimo że spółka utrzymuje trend spadkowy spowodowany odpływem klientów telefonii stacjonarnej i przeceną telefonii komórkowej. Głównym orężem walki o klienta będzie dla operatora usługa konwergentna Orange Open.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Orange próbuje uciec do przodu