Czytasz dzięki

Orange rośnie, ale... spowolni

opublikowano: 29-04-2020, 22:00

Telekom zwiększył przychody z kluczowych usług, ale już notuje wyraźny spadek sprzedaży sprzętu. Problemów przybędzie.

W czasie kryzysu tradycyjnie defensywne branże mają się lepiej. Jedną z nich jest telekomunikacja, w której widoczny jest wyraźny wzrost popytu na usługi.

— Po szczycie w połowie marca korzystanie z naszych usług ustabilizowało się na wyraźnie wyższym poziomie. Polacy wykonują o 40 proc. więcej połączeń głosowych, transmisja danych w sieci mobilnej wzrosła o 20 proc., a w sieci stacjonarnej o 30. Nasz biznes jest mniej wrażliwy na kryzys niż inne branże, ale i tak w niektórych obszarach odczujemy efekty pandemii — mówi Jean-Franćois Fallacher, prezes Orange Polska.

Obecny ruch nie przekłada się jednak na wyższe przychody, bo większość klientów i tak ma nielimitowane rozmowy i duże pakiety transferu danych w sieci. W I kw. telekom miał 2,8 mld zł przychodów, o 1 proc. więcej niż rok wcześniej, notując 676 mln zł zysku na poziomie EBITDA, co oznacza wzrost o 6 proc.

— Wzrost przychodów jest niższy niż w poprzednich kwartałach, ale rosną one w tych segmentach, które są kluczowe dla naszego biznesu i generowanych marż: usługach konwergentnych, szerokopasmowych, mobilnych i hurtowych. O 17 proc. spadły przychody ze sprzedaży sprzętu i w II kw. ten efekt może być bardziej widoczny, mniejsze będą też przychody z roamingu, a także z usług informatycznych ze względu na wstrzymanie nowych projektów w firmach — mówi Jacek Kunicki, dyrektor odpowiedzialny za finanse.

Orange ma w tegorocznych planach wydatki na budowę sieci 5G i zakup w organizowanej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) częstotliwości w aukcji, w której cenę wywoławczą jednego bloku ustalono na 450 mln zł. Procedura oficjalnie wystartowała w marcu, ale ze względu na epidemię koronawirusa jest zawieszona. Skłoniło to w tym tygodniu rząd do przygotowania przepisów umożliwiających odwołanie aukcji i rozpoczęcie procedury od nowa, by ograniczyć ryzyko sporów prawnych. Prezes UKE opublikował jednak w czwartek komunikat, że aukcja prowadzona jest zgodnie z prawem i rozpisywanie jej na nowo nie jest konieczne.

— W interesie wszystkich jest możliwie szybka dystrybucja częstotliwości — mówi Witold Dróżdż, członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych w Orange.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane