Orbis: kurs rośnie pod wyniki spółki

Michał Makarczyk
09-01-2002, 00:00

Od połowy grudnia kurs Orbisu wzrósł o 31 proc. Prezes hotelarskiej spółki twierdzi, że nie zwiastuje to rychłego wezwania, które miałby ogłosić Accor — inwestor branżowy. Analitycy wierzą w jego zapewnienia, nie wykluczają jednak takiego scenariusza.

Maciej Grelowski, prezes Orbisu, twierdzi, że w połowie tego roku spółka przedstawi wstępny plan połączenia swoich hoteli ze strukturami Accora. Zdementował on przy tym spekulacje prasowe, że przyczyną spektakularnego wzrostu kursu jego firmy w ostatnich tygodniach są przecieki o ważnej informacji, jaką miałby podać Orbis w najbliższych dniach. Mogłoby to być np. ogłoszenie przez Accor wezwania na akcje spółki. Maciej Grelowski nie wyklucza jednak, że Accor zwiększał w ostatnich dniach zaangażowanie w akcje.

— Nasz kurs wraca po prostu do normalności. Nie mamy w zanadrzu żadnego sensacyjnego komunikatu, pod który mogliby grać giełdowi inwestorzy. Nie jest tajemnicą, że Accor ma zamiar zwiększać udział w Orbisie. Pytanie, czy ostatnie wzrosty to nadzieje spekulantów czy pewność, że nasz francuski partner w najbliższym czasie znacznie zwiększy zaangażowanie. Jedno mogę wykluczyć już dziś — nie planujemy emisji dla Accora, o czym również mówiono — zapewnia prezes Orbisu.

Maciej Grelowski podkreśla, że jeżeli dojdzie do emisji, to zostanie ona skierowana do wszystkich udziałowców. Spółka pracuje nad scenariuszem połączeniowym.

— Nie ma jeszcze żadnych ustaleń, jak to może wyglądać — przekonuje Maciej Grelowski.

Jego zdaniem, pozytywny wpływ na kurs miała informacja o sprzedaży spółki Królewska za 22 mln zł, co poprawi wyniki Orbisu za 2001 r. Prezes zwraca przy tym uwagę na udaną restrukturyzację, która przynosi spodziewane efekty, co ma być widoczne również w tym roku.

Jeżeli Accor podtrzyma ubiegłoroczną obietnicę, jego udział w Orbisie w dłuższym okresie powinien się zwiększyć do 35-45 proc. Obecnie ma on niespełna 25 proc. udziałów.

Analitycy w ostatnich wzrostach nie upatrują informacji o możliwym wezwaniu.

— Z moich wyliczeń wynika, że Orbis zarobił w 2001 r. około 50 mln zł. Ponadto sprzedał udziały za 22 mln zł. Spółka jest w przededniu wcielenia do struktur Accora. Cały WIG 20 odnotował wzrosty. Accor na początku grudnia zwiększył zaangażowanie, a Orbis był niedowartościowany. To chyba wystarczające powody, by kurs spółki wzrósł — wylicza Tomasz Ćwintal, analityk BM BPH

Z jego opinią zgadzają się inni analitycy.

— Uważam, że wzrost kursu to rezultat dobrych wyników i informacji o sprzedaży Królewskiej, co poprawi wynik za ubiegły rok. Nie można jednak wykluczyć wezwania — zastanawia się Robert Chojnacki, analityk BGŻ.

Na jakiś czas przycichł również konflikt w akcjonariacie Orbisu. Jesienią ubiegłego roku przybierał on bardzo ostrą formę. Prezes Maciej Grelowski przywołując inwestorów finansowych do porządku zapowiedział nawet, że Accor bierze pod uwagę wycofanie się z inwestycji. W Orbisie, podobnie jak w Stomilu Olsztyn, inwestorzy finansowi chcą zmusić inwestora branżowego do ogłoszenia wezwania na posiadane przez nich akcje po zadowalającej cenie. Nie można zatem wykluczyć, że zażegnanie konflikt to cisza przed burzą oznaczającą wezwanie, na co zareagowała część spekulacyjnych graczy.

Najbliższe NWZA Orbisu zaplanowane na 25 stycznia ma dokonać zmian w radzie nadzorczej. Z naszych informacji wynika, że przebiegnie ono w spokojnej atmosferze i Deutsche Bank wymieni swojego przedstawiciela w RN.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Makarczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Orbis: kurs rośnie pod wyniki spółki