Spółka obiecuje lepsze wyniki w 2011 r., a w ciągu pięciu lat — kolejny luksusowy apartamentowiec.
Orco Property Group wychodzi z kryzysu i wraca do korzeni. Skupi się na budowaniu mieszkań i biur w najlepszych lokalizacjach Berlina, Warszawy i Pragi. Przy nieruchomościach komercyjnych spółka już nie będzie spekulować — nie rozpocznie projektu bez odpowiedniego poziomu najmu.
— Nasze nieruchomości w Rosji już od dawna są na sprzedaż. Zamierzamy też sprzedać biurowce w Düsseldorfie, jak wynajmiemy pozostałe 30 proc. ich powierzchni. Nie będziemy rozwijać się w sektorze logistycznym. Sprzedaż nieruchomości jest możliwa w tym roku —mówi Jean-Francois Ott, prezes Orco.
Będzie lepiej
W I kwartale 2011 r. notowana w Paryżu, Pradze i Warszawie spółka wypracowała 39,1 mln EUR przychodów (spadek o 24 proc.), 5,4 mln EUR zysku operacyjnego (wzrost o 8 proc.) oraz 3,1 mln EUR straty netto (21 mln EUR straty rok wcześniej).
— Dla dużego dewelopera kwartał nie jest wystarczającym okresem do oceny. Zapewniam, że wyniki całego 2011 r. będą znacznie lepsze od ubiegłorocznych, choćby dlatego, że rynki na których działamy, notują silne wzrosty — twierdzi prezes.
W 2010 r. Orco osiągnęło 233,4 mln EUR zysku netto, 51 mln EUR zysku operacyjnego i 314,7 mln EUR przychodów.
Dobra cena
W komunikacie spółka poinformowała, że "grupa ekspertów" szacuje jej przychody w 2011 r. na 370 mln EUR. Będą one pochodziły głównie z przeszacowania wartości projektów, wynajmu biur i sprzedaży nieruchomości. Przychody z mieszkań we flagowej inwestycji dewelopera Złota 44 zaważą na wynikach dopiero w 2012 i 2013 r.
— Do tej pory sprzedaliśmy 85 mieszkań przy średniej cenie 25 tys. zł za mkw. W ciągu następnych pięciu lat planujemy budowę kolejnego takiego projektu w Warszawie — ujawnia Jean-Francois Ott.
Prezes zapewnia, że spółka konsekwentnie realizuje plan naprawczy, zażegnała wojnę z częścią akcjonariuszy i regularnie spłaca obligacje. Program zakończy się w 2020 r.