Plan łączenia PKN Orlen i Lotosu jest aktualny. Przy okazji ogłaszania wyników za pierwszy kwartał potwierdził to zarząd pierwszej spółki, największego koncernu paliwowego w kraju.

— PKN Orlen jest w trakcie badania Lotosu. Będziemy się starali zakończyć proces w ciągu maksymalnie kilkunastu miesięcy. W przygotowaniu jest wniosek do Komisji Europejskiej — powiedział wczoraj Wiesław Protasewicz, członek zarządu Orlenu ds. finansowych.
Z komentarzy członków zarządu wynika, że prace nadal idą w kierunku przejęcia gdańskiej firmy przez płocką.
— Nie mamy jednak planów wycofania Lotosu z warszawskiej giełdy — podkreślił Rafał Warpechowski, dyrektor wykonawczy Orlenu ds. planowania i raportowania.
W lutym Orlen podpisał ze skarbem państwa list intencyjny, w którym jest mowa o planie przejęcia przez Orlen tych akcji Lotosu, które są w rękach państwa. List zakłada, że Orlen „nabędzie bezpośrednio lub pośrednio minimum 53 proc. udziału w kapitale Lotosu”. Badanie due diligence gdańskiej spółki ruszyło w połowie kwietnia.
Ewentualna transakcja budzi emocje wśród polityków, ale też wśród menedżerów. Z ramienia Orlenu prowadzi ją Daniel Obajtek, który prezesem jest od lutego 2018 r. Z powodu niewystarczającego entuzjazmu dla fuzji fotel prezesa Lotosu stracił natomiast w marcu Marcin Jastrzębski. Zastąpił go Mateusz Bonca, ale tylko jako p.o.
Ekipa menedżerów pracujących po stronie Lotosu może się wkrótce zmienić — wczoraj spółka ogłosiła konkurs na członków zarządu (powodem jest upływ kadencji). Szuka prezesa i trzech wiceprezesów — ds. finansowych, produkcji i handlu oraz inwestycji i innowacji.
1 mld zł Takich efektów synergii z połączenia Orlenu i Lotosu oczekuje Łukasz Prokopiuk z DM BOŚ. To szacunek korzyści na poziomie EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację).