Na rynku obligacji korporacyjnych, inaczej niż w życiu, długość i stałość nie są w cenie — przynajmniej na razie. Pięć poprzednich serii papierów dłużnych płockiego koncernu rozchodziło się jak ciepłe bułeczki — za każdym razem zapisy zamykano przed terminem, a maksymalnie trwały one 8 dni roboczych (zazwyczaj 2-3 dni).
Kupujących serię F, wartą 100 mln zł, jest jednak wciąż zbyt mało, by oferta mogła być sfinalizowana — Orlen poinformował w lakonicznym komunikacie, że zapisy przedłużono do 9 maja. Koncern sprzedaje w ofercie publicznej 6-letnie papiery dłużne, oprocentowane według stałej stopy 5 proc. rocznie. Być może właśnie tak długi termin do wykupu i stałe oprocentowanie to przyczyna niższego niż do tej pory zainteresowania inwestorów obligacjami Orlenu.
Poprzednie serie oprocentowane były według zmiennej stopy, na którą składał się WIBOR6M i 1,3-1,5 pkt proc. premii. Papiery mają 4-letni termin do wykupu. Obligacje wszystkich już wyemitowanych serii są do kupienia na Catalyst, ale płynność obrotu nimi jest niewielka. W środę 23 kwietnia do godz. 15 właściciela zmieniło zaledwie 36 papierów, oznaczonych symbolem PKN1117.
Do końca kwietnia trwa oferta publiczna obligacji Hussar Gruppy, firmy transportowej, której część biznesu to także likwidacja szkód. Do kupienia są papiery dłużne o wartości nominalnej 10 mln zł. Ich termin wykupu to 3 lata, a oprocentowanie jest stałe i wynosi 8,5 proc. Do końca kwietnia będzie trwała publiczna oferta obligacji wyemitowanych przez Hussar Gruppę, na których zarabiać można 8,5 proc. rocznie — to jedne z najniższych odsetek, które oferują notowane już na Catalyst obligacje o stałym kuponie. Zdecydowana większość tych emisji sprzedawana była jednak w trybie prywatnym. Cena emisyjna walorów Hussar Gruppy to 1 tys. zł. W 2013 r. firma miała 18,9 mln zł przychodów, 5,2 mln zł EBITDA i 3,5 mln zł zysku netto. [KZ]