Orlen śrubował marże

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 24-01-2019, 18:41

Suchy Ren i taniejąca ropa dały Orlenowi ponadprzeciętne marże na sprzedaży paliw. W sprzedaży Orlen patrzy daleko, aż za Słowację.

Wyniki czwartego kwartału 2018 r. Orlen pokazał rekordowe, ale giełdowy kurs paliwowego koncernu spadł w czwartek o ok. 5 proc.

Daniel Obajtek
Zobacz więcej

Daniel Obajtek fot. Marek Wiśniewski

- Po prostu wcześniej kurs Orlenu zachowywał się bardzo dobrze, bo rynek liczył na dobre wyniki. Te rzeczywiście okazały się mocne, ale widać też, że są pod wpływem wydarzeń jednorazowych. Wzrosty w takiej skali nie są do utrzymania – zauważa Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Niemieckie wody sprzyjały

W raporcie Orlenu zwraca uwagę wzrost przychodów, aż o 15 proc. w ujęciu rocznym, do 109,7 mld zł. W tym czasie odnotowano rekordowy poziom przerobu ropy, na poziomie 33,4 mln ton, a także najwyższą w historii firmy sprzedaż, która sięgnęła 42,9 mln ton. Historyczne rekordy, z zyskiem EBITDA LIFO (czyli z uwzględnieniem wyceny zapasów) na poziomie 2,8 mld zł, odnotował też segment detaliczny


- Ponadprzeciętne marże, widoczne w sprawozdaniu Orlenu, zostały osiągnięte głównie dzięki sytuacji w Niemczech i w Polsce. W Niemczech niski poziom wody w Renie przełożył się na problemy logistyczne tych sprzedawców, którzy polegali na transporcie wodnym. Ci, którzy korzystają z transportu lądowego, jak Orlen, mogli wykorzystać tę przewagę i podnieść ceny. Z kolei w Polsce korzystne dla wyników Orlenu było opóźnione przekładanie niższych cen ropy na niższe ceny na stacjach – zauważa Kamil Kliszcz.

Na Węgrzech nie będzie łatwo

W segmencie detalicznym, który bije rekordy, Orlen stawia na ekspansję zagraniczną. Zarządza już sieciami stacji w Polsce, na Litwie, w Niemczech i w Czechach. W środę ogłosił, że wchodzi również na rynek Słowacji. Nie jest to ostatnie słowo.

- Obserwujemy również inne rynki macierzyste, które są dla naszych zakładów produkcyjnych naturalnymi rynkami zbytu. Nie wykluczamy, że pojawimy się w innych miejscach, ale będzie to wymagało analiz – mówi Zbigniew Leszczyński, członek zarządu ds. rozwoju w Orlenie.

Poprzez rynki macierzyste menedżer rozumie kraje sąsiadujące z krajami, w których Orlen ma rafinerie. Nieoficjalnie już od dawna można usłyszeć, że koncern spogląda m.in. na rynek węgierski, sąsiadujący z Czechami.

- Węgry byłyby dla Orlenu naturalnym kierunkiem rozwoju, na którym mógłby wykorzystać przewagi logistyczne. Nie będzie to jednak łatwy rynek – stwierdza Kamil Kliszcz.

Z Węgier wywodzi się MOL, środkowoeuropejski konkurent Orlenu. Firmy rywalizują już w detalu na rynku czeskim, polskim (tu MOL ma tylko stacje partnerskie), zaczynają też rywalizację na rynku słowackim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy