Orlen urósł w niedziele

Magdalena Graniszewska
22-07-2018, 22:00

Zakaz handlu w niedzielę pomógł wynikom paliwowej firmy, ale to tylko jeden z motorów wzrostu. Kursowi pomogły zaś odszkodowania i dyskusja o atomie

PKN Orlen, największa firma paliwowa w kraju, bije własne rekordy w wynikach segmentu detalicznego, czyli obejmującego sieć stacji paliw. W drugim kwartale wynik operacyjny (tzw. EBITDA wedługg LIFO) sięgnął tam 677 mln zł, co oznacza wzrost o 18 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem.

Oferta pod zakaz

Zakaz handlu w niektóre niedziele, obowiązujący od marca 2018 r., ma w tym swój udział, ale nie dominujący.

— Zakaz handlu w niedzielę jest widoczny w wynikach Orlenu, ale odpowiada za około jedną trzecią wzrostu marży na sprzedaży pozapaliwowej. Poza zakazem należy zwrócić uwagę na rozwój oferty Orlenu, czyli zwiększanie liczby stacji w najwyższym standardzie, a także na wzrost PKB, który przekłada się na zwiększenie zakupów — zauważa Łukasz Prokopiuk, analityk Domu Maklerskiego BOŚ. Sam Orlen zamierza zakaz jeszcze lepiej wykorzystać. Zbigniew Leszczyński, członek zarządu koncernu, zapowiada wprowadzenie do sprzedaży na stacjach produktów pierwszej potrzeby, m.in. świeżego pieczywa i wędlin.

— Spodziewam się, że w kolejnych kwartałach detal w Orlenie nadal będzie zaskakiwać in plus — mówi Łukasz Prokopiuk.

O skali wzrostu detalu może też świadczyć to, że w całym zeszłym roku ten segment zwiększył wynik o 112 mln zł, a w tym roku w samym drugim kwartale wzrost sięgnął 64 mln zł (w pierwszym kwartale było to 40 mln zł).

Popłynęły odszkodowania

Na piątkowej sesji notowania Orlenu wyraźnie rosły, mimo że z raportu finansowego wynika, że najważniejszy parametr finansowy, czyli EBITDA wg LIFO, spadła w drugim kwartale w porównaniu z zeszłym rokiem o 0,9 mld zł, do 2,127 mld zł. Spadek to głównie konsekwencja czynników makroekonomicznych, czyli drożejącej ropy.

— Za wzrostem kursu stoją przede wszystkim zawarte w raporcie informacje o uzyskaniu przez Orlen ostatniej transzy odszkodowania w związku z awarią zakładu w czeskim Litvinovie [300 mln zł — red.], bo wiązała się z tym niepewność. Jest też informacja o 100 mln zł kary za nienależyte wykonanie kontraktu na budowę elektrociepłowni w Płocku — zauważa Łukasz Prokopiuk.

Notowaniom pomogły też, jak wskazuje Łukasz Prokopiuk, nowe informacje dotyczące polskiego projektu atomowego. Energetyczna PGE i gazowy PGNiG, będące w nadzorze ministra energii, zdecydowały się nie wypłacać dywidendy. Jednocześnie ten sam minister powiedział w czwartek 19 lipca w Sejmie, że spółki mają potencjał finansowy, który można wykorzystać do budowy elektrowni jądrowej.

— Te informacje, w połączeniu ze znaczącymi planami Orlenu w obszarze petrochemii, przekładają się na mniejsze prawdopodobieństwo, że paliwowa firma zaangażuje się w atom. A to dla kursu korzystne — tłumaczy Łukasz Prokopiuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Orlen urósł w niedziele