Osiem spółek na minusie, które odbiją?

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 11-04-2012, 00:00

Niskie wyceny giełdowe często zachęcają do inwestycji, ale zysk będzie możliwy tylko w przypadku firm, które mają konkretne i przejrzyste plany

W ciągu ostatnich 12 miesięcy 13 spółek z portfela WIG straciło na wartości ponad 50 proc. Są również takie, których akcje potaniały nawet o 80 proc. To znacznie więcej, niż wskazywałby na to spadek całego rynku. Sytuacja w tym roku jest wprawdzie lepsza, ale nie dla wszystkich firm, które słabo radziły sobie w dłuższym terminie. Przyczyny niskich notowań są różne: nierealizowane prognozy, słabe wyniki finansowe lub wyprzedaż akcji przez dużych akcjonariuszy, członków zarządu lub rady nadzorczej. Wspólnym mianownikiem jest pogorszenie wizerunku firmy i utrata zaufania inwestorów. Wśród najgorzej wycenianych spółek znajdują się DSS, Bomi, Petrolinvest i Hydrobudowa Polska. W ciągu roku można było na nich stracić od 65 do 88 proc. zainwestowanego kapitału. Wśród spółek nisko wycenianych znajdują się również Westa, Bank Nova KBM, Milkiland i Orco.

Słabe wyniki, kiepska wycena

Giełdowe notowania odzwierciedlają wyniki spółek. Spadek zysków oznacza utratę zaufania oraz straty finansowe akcjonariuszy, w tym często menedżmentu. Część zarządów dąży do poprawy postrzegania kierowanych przez siebie firm, ale część woli nie wypowiadać się na temat niezadowalającej sytuacji. Najgorzej wygląda to w spółkach zagranicznych, zwłaszcza ukraińskich. Informacje na ich stronach internetowych są niepełne, często brakuje raportów bieżących albo nie można przeczytać umieszczonych tam informacji, mimo akceptacji warunków z ich korzystania. Tak jest np. w przypadku Westy (zarejestrowanej wprawdzie w Luksemburgu), dla której najważniejszym wydarzeniem ostatnich miesięcy jest udział w międzynarodowych targach, a nie bardzo słabe wyniki finansowe i zagrożenie utratą płynności. Prawdopodobnie dlatego eksponuje dane za 2010 r., kiedy przychody wzrosły o 86 proc. Polskie spółki też nie zawsze mają czyste sumienie. Wiele z nich stosuje sztuczki księgowe, aby ukryć rzeczywistą sytuację finansową, steruje własną wyceną w przypadku planowanych fuzji i przyjęć oraz przy planowanych emisjach. Kreowanie pozytywnych wyników firmy nie musi oznaczać defraudacji majątku. Może być natomiast znakomitym sposobem na poprawę wizerunku firmy i wykazanie lepszych — przynajmniej na papierze — wyników finansowych. Wystarczy nietworzenie odpowiedniej wysokości rezerw lub zawyżanie kosztów produkcji.

Tanie, ale z perspektywą

Inwestorzy znacznie bardziej doceniają więc prawdziwe, choć niekoniecznie dobre informacje ze spółek. Tak było ostatnio w przypadku Bomi. Prezes operatora sieci delikatesów powiedział wprost, że zarządzana przez niego firma nie ma w tym roku szans na osiągnięcie dobrych wyników. Jednocześnie zapowiedział, że przedstawi plany restrukturyzacji spółki. Kurs nie zareagował więc drastycznym spadkiem w dniu opublikowania wyników finansowych za ubiegły rok. Jeżeli plany zostaną zrealizowane, będzie szansa na odbicie kursu, który w ciągu ostatnich 12 miesięcy spadł o 77 proc., a w tym o 22 proc. Szanse na wzrost kursu może mieć również ukraiński Milkiland, jeśli tylko rozwiąże problemy z władzami kraju, dotyczące zawartości tłuszczu roślinnego w importowanych na Ukrainę serach.

Raczej nie można natomiast liczyć na zysk z inwestycji w DSS, przynajmniej długoterminowo, bo w krótkim terminie notowania z pewnością będą na spekulacyjnej huśtawce. Spółka za długo zwlekała ze złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, mimo że jej sytuacja jest trudna od wielu miesięcy. Nadzieję na odbicie kursu straciły nawet fundusze inwestycyjne ING i Idea, które ostatnio wyprzedawały akcje spółki. Brak wiarygodności bije też w Petrolinvest. Spółka wciąż jest postrzegana jako czysto spekulacyjna, mimo że stara się ten wizerunek zmienić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu