Spadek cen ropy ponownie zdopingował europejskich inwestorów do zakupów akcji. Jednak w porównaniu z wtorkiem, dziś nie ma na parkiecie aż tylu optymistów. Dobre nastroje tonuje przecena dolara, która zagraża finansom spółek ciągnących gros profitów ze sprzedaży zagranicznej.
Cena baryłki ropy obniżyła się do poziomu poniżej 56 dolarów. Do korekty przyczynił się m.in. Alan Greenspan, szef Fed, który powiedział iż oczekuje trwalszej zmiany trendu. Na dodatek, Arabia Saudyjska poinformowała o możliwości podwojenia wielkości swoich złóż poprzez nowe inwestycje. Co prawda to dosyć odległa perspektywa, ale trzeba się liczyć z systematycznym wzrostem popytu na surowiec.
Humory popsuł dolar. W reakcji na wystąpienie szefa Fed, który nie poruszył jak oczekiwano kwestii związanych z presją inflacyjną zaczął mocno tracić do euro. Każde takie wahnięcie negatywnie przekłada się na wyniki europejskich eksporterów.
W centrum zainteresowań graczy znalazł się sektor informatyczny, na którego cieniem położyła się weryfikacja w dół prognoz przez amerykańskiego producenta oprogramowania biznesowego, Siebel Systems. W odpowiedzi doszło do spadku kursu papierów niemieckiego SAP.
Rośnie z kolei wycena walorów Baloise. Szwajcarski ubezpieczyciel miał udany ubiegły rok podwajając zysk netto. Dobry raport kwartalny wspomógł też wycenę największego detalisty odzieżowego na Starym Kontynencie – H & M.