Osłabienie złotego nie musi być trwałe

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2008-01-21 00:00

Wzrost awersji do ryzyka wywołał odwrót inwestorów od polskiej waluty. Euro zdrożało do 3,62 zł. Jeszcze bardziej zdrożał dolar, którego kurs wyniósł 2,48 zł. Spadek notowań złotego to także skutek zawirowań na naszej giełdzie. Gdy WIG20 spadł poniżej psychologicznego poziomu 3000 pkt i doszło do znaczącej przeceny akcji na rynkach azjatyckich, zagraniczni inwestorzy rozpoczęli wyprzedaż złotego.

Do wyjścia z Polski mogły skłonić graczy ostatnie dane o inflacji i płacach. Z zewnętrznych czynników, które wpłynęły na przecenę naszej waluty, wymienić należy spadek kursu EUR/USD i umocnienie jena. Z fundamentalnego punktu widzenia nie są to zbyt mocne czynniki, co oznacza, że osłabienie złotego nie jest trwałe. Nie spodziewamy się, by doszło do większej przeceny, a możliwy wzrost notowań dolara powinien zatrzymać się przy 2,50 zł. Kurs euro nie powinien przekroczyć 3,64-3,65 zł.

Mariusz Potaczała