Fundusze z puli, jaka została nam przydzielona z Brukseli na lata 2007-2013, w większości zostały już rozdysponowane. Ale polskie firmy wciąż mają o co walczyć — do wzięcia są jeszcze setki milionów złotych. Trzeba się jednak pośpieszyć.
— Nie ma na co czekać, bo w wielu przypadkach jest to absolutnie ostatnia szansa na zdobycie unijnego wsparcia — mówi Magdalena Kosewska-Kwaśny, ekspert z Accreo-Taxand.
Na badania i na promocję
Duże pieniądze wciąż są do wzięcia w Programie Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka. W ramach działania 1.4 przeznaczonego na badania i rozwój do rozdysponowania jest 199 mln zł. Nabór rozpocznie się 29 sierpnia i będzie trwał do końca września. Dużo wcześniej, bo już w drugiej połowie czerwca firmy będą mogły składać wnioski o Kredyt technologiczny. Każda mikro-, mała i średnia może liczyć nawet na 4 mln zł wsparcia. Łącznie do podziału jest 290 mln EUR.
Z kolei dla firm, które chcą promować się za granicą, przeznaczony jest Paszport do eksportu. Do wzięcia jest jeszcze 138 mln zł. Każda firma może dostać nawet 210 tys. zł wsparcia z przeznaczeniem m.in. na udział w zagranicznych targach.
Jednak najpopularniejsze wśród przedsiębiorców są konkursy o dotacje w ramach działania 8.1, czyli wsparcia e-biznesu. W ubiegłorocznym naborze złożono aż 1850 wniosków, z których pomoc dostało 160. Firmy przyciąga wysokie dofinansowanie — można dostać nawet 700 tys. zł. Nabór właśnie trwa i zakończy się 3 czerwca. Firmy mogą też skorzystać z działania 8.2, które wspiera elektroniczny biznes typu B2B. Pozostała jedna szansa — ostatni nabór rozpocznie się 3 października i będzie trwał do 28 października. Do wzięcia jest 177,5 mln zł.
W zdobyciu pieniędzy na inwestycje pomogą firmom także środki z Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO). W tym roku pieniądze na inwestycje będą dzielone w pięciu województwach: lubelskim, łódzkim, małopolskim, podlaskim i śląskim. Najwięcej do rozdysponowania będzie w lubelskim — 40 mln EUR.
Po pomoc do doświadczonych
Kto może pomóc firmie w uzyskaniu dotacji? W pierwszej kolejności warto zgłosić się do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Nie można zapominać o urzędach marszałkowskich, które prowadzą RPO. Jeśli chodzi o przygotowanie wniosku o dotację, kompleksową pomocą służą firmy doradcze. Jest ich dużo — niektóre specjalizują się we wspieraniu małych firm, inne w obszarze konkretnych działań. Czym kierować się przy wyborze takiej firmy?
— Ważne jest jej doświadczenie i skuteczność, a więc to, jakie dotacje pomogła już zdobyć. Duże znaczenie mają referencje, jednak najlepiej samemu odwiedzić taką firmę i zobaczyć, jakie są jej możliwości i jak traktuje się w niej klienta. Doradca powinien szczegółowo poznać projekt, ocenić źródła pomocy i dokonać wstępnej prognozy czy wniosek ma szanse powodzenia. Następnym krokiem będzie przygotowanie dokumentów. Doradca prowadzi wniosek i go uzupełnia — mówi Magdalena Kosewska-Kwaśny.
— Często warunki wsparcia w ramach poszczególnych instrumentów pomocowych nie odpowiadają wprost charakterystykom przedsięwzięcia planowanego przez spółkę. Dlatego tak ważna jest wiedza doświadczonych doradców, którzy przedstawiają rekomendacje, informują o potencjalnych ryzykach i pomagają na każdym etapie przygotowania wniosku — mówi Jakub Bursa z SAS Advisors.
Ile to kosztuje? Nie ma stałych stawek. Wynagrodzenie doradcy składa się z opłaty za przygotowanie dokumentacji (tzw. fixed fee) oraz wynagrodzenia od sukcesu (tzw. success fee). Najczęściej jest to z góry umówiona kwota lub procent od uzyskanej dotacji. Nic za darmo — ale warto pamiętać, że wsparcie doświadczonych doradców znacznie zwiększa szanse powodzenia projektu.