Ostatni dzwonek dla japońskich reform

MWIE, BLOOMBERG
03-04-2012, 00:00

Japonia musi jak najszybciej przeprowadzić reformę systemu podatkowego, ostrzega krajowy związek banków. Jego zdaniem to konieczne, aby uniknąć kryzysu zadłużeniowego, podobnego do tego, z jakim zmagają się kraje południowej Europy. Jest to głos wsparcia dla rządu, który forsuje w parlamencie projekt podwyższenia podatku obrotowego z 5 do 8 proc. w ciągu dwóch lat. Od października 2015 r. stawka miałaby sięgać 10 proc. — Ryzyko załamania rynku japońskich obligacji rządowychznacząco wzrośnie, jeżeli przez kolejne lata nie zostaną przeprowadzone reformy opieki społecznej i podatków. Aktywa posiadane przez Japończyków będą się bowiem kurczyć, w miarę jak starzejące się społeczeństwo zacznie sięgać do swoich oszczędności — twierdzi Yasuhiro Sato, prezes banku Mizuho Financial Group i nowy przewodniczący stowarzyszenia branżowego.

Choć wskaźnik zadłużenia japońskiego sektora publicznego przekraczający 200 proc.PKB należy do najwyższych na świecie, to jednak kraj nie stał się dotąd celem ataku spekulacyjnego. Dzieje się tak dlatego, że — jak wynika z danych banku centralnego — 92 proc. obligacji znajduje się w rękach inwestorów krajowych. Ich głównymi nabywcami są banki, które zmagają się z nadmiarem gotówki, ponieważ konsumenci i przedsiębiorstwa wolą oszczędzać, niż brać kredyty.

Zdolność krajowych inwestorów do finansowania olbrzymich deficytów może jednak być na wyczerpaniu. Aktywa finansowe konsumentów sięgające na koniec grudnia 17,9 bln USD już zaczęły spadać, a dług publiczny wciąż rośnie. Jak oczekuje Ministerstwo Finansów, na koniec rozpoczętego właśnie roku obrachunkowego sięgnie 13,1 bln USD. — Jakiekolwiek opóźnienia w reformie podatkowej wzbudzą obawy, że w długim okresie, czyli np. za 10 lat, popyt ze strony inwestorów krajowych przestanie być wystarczający, by rząd mógł sfinansować deficyt z krajowych źródeł — ocenia Yasuhiro Sato.

To rodzi obawy, że rentowności obligacji, choć obecnie wciąż stabilne, w pewnym momencie zaczną rosnąć ze względu na większe ryzyko. Wyprzedaż papierów oznaczałaby ogromne straty dla japońskich instytucji finansowych. Każdy wzrost rentowności o 1 pkt proc. oznaczałby tylko dla najważniejszych banków straty sięgające 43 mld USD. W lutym wartość rządowych papierów znajdujących się w rękach instytucji finansowych wzrosła bowiem do rekordowej kwoty 2 bln USD.

— W krótkim terminie nie ma jednak żadnych oznak zapowiadających spadek wartości obligacji. Japoński system bankowy jest stabilny i silny — zaznacza Yasuhiro Sato.

Dzięki poprawie nastrojów na rynkach ocena wiarygodności kredytowej Japonii w ostatnich miesiącach wręcz się poprawiła. Koszt zabezpieczenia przed niewypłacalnością obligacji 5-letnich spadł w marcu poniżej 100 pkt bazowych, a jeszcze w październiku był rekordowy i sięgał 154,8 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, BLOOMBERG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Ostatni dzwonek dla japońskich reform