Ostatnia szansa na pełne odliczenie

opublikowano: 19-12-2018, 22:00

Zostało zaledwie kilka dni na leasing i wynajem samochodu na starych zasadach. „Podrożeje” 40 proc. najpopularniejszych firmowych aut

Od 1 stycznia zmienią się reguły rozliczania kosztów podatkowych dotyczących samochodów użytkowanych w leasingu i wynajmie długoterminowym. W przypadku aut o wartości do 150 tys. zł zmieni się niewiele. Jak dotychczas, będzie można zaliczać do kosztów podatkowych całość opłat związanych z wynajmem i leasingiem. Do samochodów, których cena przekracza założony w nowych przepisach limit, zastosowanie będzie miała tzw. reguła proporcjonalności. Im droższe auto, tym mniejszą część rat będzie można odliczyć. Przykładowo: dla auta o wartości 300 tys. zł będzie to 50 proc., a dla wartego 450 tys. — nieco ponad 30 proc. To samo dotyczy składek AC. Nowe regulacje ograniczają także odliczenie kosztów eksploatacyjnych. Od nowego roku, wszyscy, którzy użytkują auta służbowo lub prywatnie (bez względu na ich wartość) do kosztów podatkowych będą mogli zaliczyć jedynie 75 proc. wydatków.

Mapa pośpiechu

Eksperci platformy carsmile.pl, aby oszacować potencjalny wpływ nadchodzących regulacji podatkowych, uszeregowali samochody według popularności wśród najemców, posługując się danymi CEPiK za trzy kwartały 2018 r. (rejestracje nowych samochodów osobowych przez firmy oferujące wynajem długoterminowy). Z uwagi na to, że w przypadku samochodów użytkowanych w trybie mieszanym, wartość podatkowa liczona jest jako suma ceny netto i 50 proc. podatku VAT (czyli części niepodlegającej odliczeniu), autorzyzestawienia przyjęli graniczną cenę netto wynoszącą 134 530 zł (wartość podatkowa 150 tys. zł.). W rezultacie powstała „mapa” wpływu nowych przepisów na koszt poszczególnych modeli. Można z niej wyczytać, z wynajmem lub zakupem którego auta warto się pospieszyć, a z którym można poczekać. Okazuje się, że nowe przepisy mogą wpłynąć na prawie 40 proc. samochodów popularnych wśród firm.

— Największy wpływ nowe przepisy będą miały na auta najdroższe. Są to przede wszystkim duże SUV-y oraz samochody zaklasyfikowane przez CEPiK jako „executive”, czyli najczęściej użytkowane przez menedżerów najwyższego szczebla [z wyłączeniem skody superb, która cenowo w większości wersji mieści się w limicie — red.]. Stanowią one około 4 proc. całkowitej wartości wynajmu. Mowa m.in. o mercedesie GLC, BMW X5 i X6 oraz popularnym volvo XC90. W kategorii „excecutive” poważnie zagrożone są np. audi A6, BMW 5 i volvo S90. W ich przypadku jedyną możliwością uchronienia się przed negatywnymi skutkami wprowadzenia limitów jest podpisanie umowy najmu długoterminowegodo końca grudnia 2018 r. Dzięki temu użytkownicy zachowają prawo do rozliczeń na obecnych zasadach w ciągu całego okresu obowiązywania umowy i będą mogli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych — wyjaśnia Jakub Dasiewicz, ekonomista z carsmile.pl, autor analizy.

Na ostatnią chwilę

Arkadiusz Nowiński, prezes Volvo Car Poland, kilka tygodni temu twierdził, że ruch w salonach nie odbiega znacząco od typowego pod koniec roku, sytuacja jednak się zmieniła.

— Obecnie muszę stwierdzić, że zmiany dotyczące przepisów są dodatkowym czynnikiem przyciągającym klientów do salonów — mówi Arkadiusz Nowiński.

Polacy najwyraźniej zostawili decyzję na ostatnią chwilę, bo kolejki tworzą się również w salonach innych marek premium. Kto się w nich ustawia? Głównie mali przedsiębiorcy i jednoosobowe działalności gospodarcze, dla których samochód jest największym czynnikiem kosztotwórczym. Firmom zarządzającym flotami raczej się nie spieszy.

— Sektor CFM będzie mniej dotknięty zmianami, które mogą wypłynąć jedynie na strukturę portfolio floty — uważa Michał, Chudzik dyrektor departamentu sprzedaży i marketingu Alphabet Polska Fleet Management.

W przypadku korporacji koszty wzrosną w zasadzie jedynie w przypadku pojazdów kadry zarządzającej, które nie mieszczą się w limicie.

— Firmy mogą obniżać limity cenowe dla aut menedżerów, żeby obniżyć koszty. Mamy jednak rynek pracownika, więc równie prawdopodobne jest, że wiele firm utrzyma dotychczasowe — mówi Michał Chudzik. © Ⓟ

700 zł Tyle można zaoszczędzić na zakupie w grudniu skody octavii 1.5 TSI ACT ambition za 74 tys. zł netto, która będzie użytkowana trzy lata i pokona 45 tys. km…

28 tys. zł …a tyle na volvo XC90 T8 AWD plug-in hybrid R-design za 341 tys. zł netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy