Po niedawnym przejęciu kontroli nad Przedsiębiorstwem Wyrobów Cukierniczych Odra giełdowe Zakłady Przemysłu Cukierniczego Otmuchów były często krytykowane. Po rynku krążyły głosy, że przepłaciły, że przejęły nierentowną, zadłużoną i niepasującą do ich biznesu spółkę. Zarząd Otmuchowa, który specjalizuje się w produkcji słodyczy, produktów śniadaniowych i przekąsek na zlecenie (głównie sieci handlowych), broni jednak swojej decyzji.
Optymizm prezesa
— Byliśmy i jesteśmy przekonani, że to dla nas korzystny ruch. Po wejściu do Odry w ciągu zaledwie kilku miesięcy udało nam się wprowadzić w tej spółce zmiany, które spowodują, że w przyszłorocznym budżecie koszty będą niższe o około 13,6 mln zł wobec 2010 r. Chodzi m.in. o obniżenie kosztu zakupu surowców i opakowań dzięki ich realizacji w ramach grupy, a także o znaczącą redukcję zatrudnienia. Kiedy przejmowaliśmy Odrę, było w niej zatrudnionych około 700 osób. Planujemy, że docelowe zatrudnienie wyniesie 500 etatów — mówi Bernard Węgierek, prezes ZPC Otmuchów.
Podkreśla, że centralizacja zakupu surowców, obniżenie kosztów pracy, transportu, utworzenie wspólnego zespołu przedstawicieli handlowych i wprowadzenie innych zmian zaowocuje tym, że PWC Odra, począwszy od 2012 r., będzie spółką trwale rentowną.
— Spodziewamy się, że będzie przynosić minimum kilka milionów złotych zysku rocznie, a jej sprzedaż wróci do poziomu co najmniej 100-110 mln zł, jak to było wcześniej. W Odrze tkwi jeszcze spory potencjał wzrostu sprzedaży. Ma ona blisko 40 proc. niewykorzystanych mocy produkcyjnych dla chałwy, z którą wiążemy duże nadzieje. Zamierzamy wprowadzić na rynek chałwę w nowych opakowaniach i gramaturach, a także wesprzeć ją reklamowo — zapowiada Bernard Węgierek.
Sceptycyzm rynku
Analitycy są jednak ostrożni.
— Trudno przewidzieć, jak na wyniki Otmuchowa wpłynie Odra. Choć w spółce tej zmieniony został zarząd i prowadzona jest głęboka restrukturyzacja, to ryzyko z nią związane jest spore, a na efekty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Poza tym sytuacja na rynku surowców jest wciąż trudna i może się odbijać na wynikach także w 2012 r. Mimo to Otmuchów i Odra powinny skorzystać z efektów synergii w wielu obszarach działalności. Poza tym zakup Odry pozwoli giełdowej spółce zdywersyfikować źródła przychodów i nieco uniezależnić się od sieci dyskontowych. Teraz Otmuchów może mocniej zaistnieć na rynku wyrobów markowych [pod marką Odra — red.] i rozwinąć sprzedaż w handlu tradycyjnym, w którym można uzyskiwać lepsze marże niż w sieciach — mówi Adam Kaptur, analityk Millennium DM.