Rośnie popyt na powierzchnie biurowe poza stolicą. Dynamiczny rozwój Krakowa i Wrocławia zachęca deweloperów do kolejnych inwestycji.
Nie tylko Warszawa cieszy się dziś zainteresowaniem deweloperów. Coraz większego znaczenia nabierają również rynki lokalne, które przyciągają coraz większą uwagę inwestorów.
Regiony górą
Warszawa pozostaje niezmiennie najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynkiem biurowym w Polsce. Nadal buduje się tutaj najwięcej.
— Aktywność deweloperów w stolicy w roku 2005 zmalała nieznacznie w porównaniu z rokiem poprzednim, a nadwyżki podaży powierzchni zostały szybko wchłonięte. Sporo jest jednak zapowiedzi realizacji nowych projektów, które zlokalizowane będą głównie na Mokotowie i Woli — ocenia Katarzyna Masojada-Chotkowska z Knight Frank.
W ślad za Warszawą podążają inne miasta. Jednak nie wszystkie w jednakowym tempie. Najprężniej rozwijające się dziś ośrodki to przede wszystkim Kraków i Wrocław. Otwarta polityka obu miast wobec nowych inwestycji przynosi pozytywne efekty. Pojawiają się nowi inwestorzy, a w ślad za nimi przychodzą kolejne firmy, które poszukują siedzib. To z kolei wywołuje popyt na nowoczesne powierzchnie biurowe.
— Deweloperzy w Krakowie i Wrocławiu są obecnie coraz bardziej aktywni. Oba rynki mają ogromne możliwości rozwoju — prognozuje Katarzyna Masojada- -Chotkowska.
Podobnego zdania jest Jarosław Zagórski z CB Richard Ellis.
— Jeżeli spojrzeć na mapę Polski, można zauważyć, że kondycja poszczególnych regionów wiąże się głównie z pojawieniem się regionalnych centrów biznesu. Wraz z budową biurowców rozbudowuje się infrastruktura lokalna i pojawiają się usługi, które są siłą napędzającą lokalny rozwój — uważa Jarosław Zagórski.
Zdaniem Hadleya Deana, partnera zarządzającego Colliers International, dynamika tego wzrostu wiąże się przede wszystkim z rozwojem usług w ramach sektora Business Process Offshoring (BPO). Powodem jest fakt, że coraz więcej firm zagranicznych przenosi wiele usług do Polski. Plusem takiego rozwiązania są niższe koszty, a także tania i wykwalifikowana kadra, której źródłem są przede wszystkim duże ośrodki akademickie, takie jak m.in. Wrocław i Kraków. A to z kolei stwarza kolejną szansę dla rozwoju sektora nieruchomości w nadchodzących latach.
Zarówno w Krakowie, jak i we Wrocławiu obserwowana jest obecne przewaga popytu nad podażą. Wielu zagranicznych deweloperów planuje więc w tych miastach kolejne inwestycje biurowe.
Atuty liderów
Szczególnie dynamiczny rozwój przeżywa dziś Wrocław. Tamtejszy rynek biurowy jest po Warszawie najprężniej rozwijającym się rynkiem w kraju. Nic dziwnego, bo Wrocław i Dolny Śląsk przyciągają coraz większą liczbę zagranicznych inwestorów. Atutami miasta i regionu jest doskonała lokalizacja — Wrocław leży w jednym z ważniejszych korytarzy tranzytowych. Inne zalety to przede wszystkim dostęp do ośrodków akademickich i przede wszystkim przychylność miejscowych władz. Prognozy dotyczące przyszłości miasta i województwa są również obiecujące. Zdaniem ekspertów, Wrocław ma szansę stać się w najbliższym czasie m.in. największym centrum lo- gistycznym nie tylko w Polsce, ale również w Europie Środkowej i Wschodniej.
Nic więc dziwnego, że do miasta ściągają wciąż nowe firmy. We Wrocławiu inwestują już m.in. Siemens, Hewlett-Packard, a także Volvo i LG. W rezultacie popyt na powierzchnie biurowe w mieście przewyższa podaż. Rośnie również zainteresowanie deweloperów. To oznacza z kolei nowe inwestycje. Zgodnie z przewidywaniami ekspertów, w latach 2006-07, nastąpi w mieście rekordowy przyrost podaży biur — około 90 tys. mkw.
Nie mniejsze ożywienie notuje dziś Kraków. Rynek biurowy w mieście znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju. Szacuje się, że w ciągu dwóch najbliższych lat przybędzie tu blisko 70 tys. mkw. nowoczesnych biur. O jego atrakcyjności przesądzają: doskonała lokalizacja, bliskość autostrady i lotniska Balice, a także chłonny rynek, dostępność surowców, silne zaplecze naukowe i przyjazny klimat dla biznesu. Poza tym, zdaniem wielu ekspertów, Kraków należy dziś do grupy miast o najmniejszym ryzyku inwestowania.
Możliwości dla biznesu w Małopolsce wyznaczają przede wszystkim tereny, na których obowiązują preferencyjne zasady inwestowania — specjalna strefa ekonomiczna i parki technologiczne. W Krakowskim Parku Technologicznym preferowane są inwestycje ukierunkowane na informatykę, telekomunikację i elektronikę.
To m.in. dzięki nim miasto staje się dziś ważnym ośrodkiem skupiającym firmy z branży IT. Działają tu: Motorola, ComArch czy RR Donnelley.
W kręgu zainteresowania deweloperów znajduje się również Poznań, który należy dziś do najsilniejszych gospodarczo miast Polski. Rozwój nowoczesnych obiektów biurowych rozpoczął się tu w 1998 r., gdy otwarto Poznańskie Centrum Finansowe.
Najwyższa podaż biurowców miała tu miejsce w 2003 r., kiedy do użytku oddano 33 tys. mkw. Na najbliższe lata zaplanowano w mieście wiele nowych inwestycji biurowych, co spowoduje wzrost podaży o około 40 tys. mkw.
Kulejący potencjał
Pozostałe rynki regionalne rozwijają się jednak dużo wolniej. Cechuje je ograniczona liczba nowych przedsięwzięć. Czy to oznacza słaby rozwój również w najbliższej przyszłości? Zdaniem ekspertów, wszystko zależy od rozwoju inwestycji w danym regionie. Pojawienie się nowych przedsięwzięć będzie prowokować również rozwój nowych powierzchni biurowych.
Niestety, na razie nie dzieje się tak choćby w Łodzi, w której rynek biurowy rozwija się bardzo słabo, i to mimo znaczącego wzrostu inwestycji w regionie. Sprzyja im centralne położenie, bliskość węzłów komunikacyjnych i bogate zaplecze naukowo-badawcze miasta. Mimo atrakcyjnych warunków do inwestowania na razie nie widać zbyt dużego zainteresowania deweloperów. Jednak być może już wkrótce to się zmieni.
Władze miasta deklarują, że dopiero sprzedają działki pod inwestycje, a budowa kolejnych obiektów rozpocznie się za kilkanaście miesięcy. To może oznaczać, że w niedalekiej przyszłości być może ruszą również biurowe inwestycje.
— Potencjał Łodzi jest jednak ogromny. Dogodne centralne położenie, w pobliżu skrzyżowania autostrad, sprawia, że deweloperzy wykazują coraz większe zainteresowanie tutejszym rynkiem — ocenia Jarosław Zagórski.