W tym roku z posadą w spółkach farmaceutycznych, według szacunków IMS Health, pożegna się ok. 3 tys. osób. Większość stanowią przedstawiciele handlowi. Dla zwolnionych pracowników pojawia się jednak światełko w tunelu, ponieważ część z nich będzie mogła znaleźć pracę w firmach zajmujących się wynajmem przedstawicieli farmaceutycznych. Według zapowiedzi ekspertów, mogą one liczyć na wzrost zamówień.
— Wśród producentów jest duża presja na etaty. Firmy optymalizują koszty i coraz więcej będą zlecać na zewnątrz, m.in. usługi przedstawicieli handlowych czy usługi doradcze i analityczne — wymienia Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health.
Podobne scenariusze kreśli Zdzisław Sabiłło z firmy konsultingowej Pharma Business Administration. Jego zdaniem, outsourcing tego typu usług pozwoli na szybszą reakcję producentów na to, co się dzieje na rynku.
— Ustawa refundacyjna, która obowiązuje od 1 stycznia 2012 r., wywołała duże zamieszanie i niepewność na rynku — co dwa miesiące pojawia się nowa lista leków refundowanych. Zlecając usługi,można łatwiej i szybciej reagować na zmiany — uważa Zdzisław Sabiłło.
Nowa fala
Na rynku widać już pierwsze oznaki tego trendu. Wzrost zapytań ze strony firm farmaceutycznych zauważyła m.in. krakowska firma Hipokrates. Konrad Dziobek, dyrektor generalny spółki, zwraca jednak uwagę, że zainteresowanie przyszło dopiero z drugą falą kryzysu na rynku farmaceutycznym i dotyczy przede wszystkim tych firm, które dystrybuują leki refundowane.
— Podczas pierwszej fali producenci raczej rezygnowali z tego typu usług — łatwiej zakończyć kontrakt z firmą zewnętrzną niż zwolnić własnych pracowników — twierdzi Konrad Dziobek. Teraz to się zmienia.
— Ostatnie miesiące były bardzo pracowite. Widzimy wzrost zapytań ze strony firm farmaceutycznych. Wysyłają je również te, które cięły etaty. Nic dziwnego — jesteśmy sprawniejsi, bardziej elastyczni i, co istotne w kryzysie, tańsi — uważa Konrad Dziobek.
Spółce udało się zdobyć kilka nowych kontraktów. Większy ruch na rynku dostrzega również konkurent Hipokratesa — Mago Marketing z Nowego Sącza.
Na krótką metę
— Zapytania spływają, bardzo często dotyczą np. wynajęcia przedstawicieli na konkretną, kilkumiesięczną akcję. Dla nas krótkoterminowa współpraca jest jednak nieopłacalna — mówi Przemysław Korona, dyrektor ds. handlowych w Mago Marketing. Producenci leków niechętnie się przyznają do korzystania z tego typu usług, szczególnie ci, którzy zwalniają.
— Podpisaliśmy ostatnio dwie nowe umowy dotyczące outsourcingu przedstawicieli — twierdzi prezes jednej z firm, pragnący zachować anonimowość. Niektórzy jednak sceptycznie podchodzą do tego typu usług.
— W przypadku wysokospecjalistycznych leków, które sprzedajemy, outsourcing przedstawicieli się nie sprawdził. Częściej z tych usług korzystają np. producenci leków bez recepty — uważa prezes spółki należącej do jednego z zagranicznych koncernów farmaceutycznych.