OZE liczą się od nowa

Ministerstwo Gospodarki zleciło ponowną analizę wysokości współczynników wsparcia dla energii odnawialnej.

Zaczęli od nowa. Niemal rok po ogłoszeniu projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii, zawierającego propozycję współczynników wsparcia dla poszczególnych technologii, resort gospodarki zlecił ponowne wyliczenia.

— Zmieniają się zarówno koszty i wydajność technologii, jak i koszty paliw oraz warunki pozyskania kapitału. Zmieniają się też warunki realizacji inwestycji i przyłączeń do sieci. A ostatnia publicznie dostępna i pełna analiza kosztów w energetyce odnawialnej wykonana została… 13 lat temu — zauważa Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO). To właśnie IEO, prywatny think tank specjalizujący się w analizach sektora OZE, zdobył to zlecenie (starały się też firmy z doradczej „wielkiej czwórki”). Śpieszy się — na projekt dostał miesiąc. I zaczyna od ankiet.

— Chodzi o zebranie danych dotyczących kosztów technologii i podstawowych danych finansowych dla już zrealizowanych lub realizowanych inwestycji — mówi Grzegorz Wiśniewski. Śpieszy się też rząd, krytykowany za opieszałość legislacyjną, utrudniającą firmom podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

— Widać, że resort gospodarki przyśpieszył. Plan zakłada, że w lipcu projekt ustawy o OZE trafi do rządu — mówi Andrzej Czerwiński, poseł PO i szef podkomisji ds. energetyki, odpowiedzialnej za prace nad projektem. Ankietowane będą i firmy, i eksperci, i środowiska reprezentujące poszczególne technologie. Odpowiedzi pokażą, jak zmieniają się światowe ceny na urządzenia dla OZE.

— Generalnie jest widoczny trend spadkowy. Ale np. w fotowoltaice na koszty silnie wpływają regulacje w obrocie międzynarodowym, w tym postępowania antydumpingowe prowadzone przez UE przeciw Chinom. A to postępowanie, jeszcze przed prawdopodobnym nałożeniem ceł, już wpływa na wzrost kosztów — tłumaczy Grzegorz Wiśniewski. Branżę OZE nowa analiza cieszy. Ale są też niepokoje.

— Zamówienie analizy to słuszny krok, ale obawiam sie oczywiście założeń, które nie do końca mogą odpowiadać rzeczywistości, w jakiej będą realizowane projekty inwestycyjne. Np. przyjęty zostać może zbyt niski koszt kapitału, bo dziś mamy rekordowo niskie stopy procentowe — uważa Wojciech Cetnarski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

26 TWh Tyle energii powinno być w 2020 r. produkowane w Polsce ze źródeł odnawialnych (zgodnie z wymogami unijnymi). W 2012 r. było to ok. 13 TWh, z czego 6 TWh pochodziło z technologii współspalania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu