W 2003 r. żona Michała Jakubowskiego wyjechała za pracą do Londynu. Małżonkowie chcieli się kontaktować jak najczęściej, ale ceny połączeń — kilka złotych za minutę — nie pozwalały na dłuższe pogawędki. Rozwiązaniem wydawała się technologia VoIP (ang. Voice over Internet Protocol), nazywana telefonią IP, która polega na przesyłaniu dźwięków za pomocą łączy internetowych. Na Zachodzie usługa była znana, u nas nie. Narodził się więc pomysł, by udostępnić ją w Polsce.

— Ze wspólnikiem Piotrem Mazurkiewiczem uruchomiłem małe garażowe przedsięwzięcie. Na początku mieliśmy tylko 20 tys. zł, ale szybko się okazało, że jest duży popyt na naszą ofertę. Tak powstał easyCall.pl — opowiada Michał Jakubowski o początkach swojej firmy.
W 2005 r. rozwiązanie konkurencyjne do Skype’a było gotowe. Z powodu niskich cen szybko zdobyło uznanie klientów indywidualnych. Biznes sięgał jednak po nie rzadko, ponieważ jakość połączeń pozostawiała wiele do życzenia. Ale w ostatnich kilku latach wszystko się zmieniło. Głównie za sprawą wojny cenowej między telekomami, a także dzięki postępowi technologicznemu i rozbudowie sieci szerokopasmowych, które znacznie poprawiły komfort rozmów w sieci.
— Stawki za usługi telekomunikacyjne w Polsce stały się jednymi z najniższych w Europie, przez co telefonia internetowa straciła dla Kowalskiego najistotniejszy walor. Zainteresowali się nią natomiast przedsiębiorcy, bo zaczęła gwarantować taką samą jakość połączeń co telefonia stacjonarna, ale przy obniżeniu kosztów rozmów nawet o 80 proc. — tłumaczy Michał Jakubowski.
Według badania PMR Research, liczba linii VoIP w biznesie pod koniec 2013 r. przekroczyła pół miliona. Korzystają z nich firmy niezależnie od wielkości, skali działania i branży. Potwierdza to m.in. easy- Call.pl — jego klientami są zarówno duże instytucje, choćby BZ WBK czy GUS, jak i mikroprzedsiębiorstwa. Zwłaszcza zaś te, które uruchomiły tzw. contact center i infolinie. Przykładem może być szkoła językowa Language Station, która prowadzi kursy w Warszawie, Milanówku, Zgierzu i Radomiu. Każda placówka miała dawniej własny numer telefonu, teraz wszystkie mają jeden wspólny, co jest dużym ułatwieniem dla klientów i kierownictwa.
— Rozmawialiśmy z kilkoma operatorami telefonii komórkowej. Nieodmiennie twierdzili, że współpraca z tak małą firmą jak nasza im się nie opłaca. Na szczęście pojawił się operator VoIP, który zaproponowałnam skorzystanie z wirtualnej centrali, działającej w chmurze obliczeniowej, umożliwiającej zarządzanie siecią telefoniczną za pośrednictwem przeglądarki WWW — wspomina Łukasz Kociszewski, właściciel i szef Language Station.
Wirtualna centrala umożliwia tworzenie powiadomień głosowych dostosowanych do pory dnia. Jeśli klient dzwoni w godzinach zajęć szkoły, głos w słuchawce informuje go o możliwości połączenia z wybraną jednostką przez wybranie jednego z czterech klawiszy aparatu. Jeżeli telefonuje o innej porze, słyszy komunikat dotyczący godzin pracy szkoły i prośbę o pozostawienie informacji głosowej. Szkoła korzysta też z kolejkowania połączeń. Najbardziej ta funkcja przydaje się na przełomie semestrów, gdy do Language Station dzwoni niekiedy nawet 10 osób jednocześnie. Każda się dowiaduje, ilu klientów jest przed nią.
Więcej niż niska cena
— Popularność VoIP — szczególnie w sektorach, dla których szybki przepływ informacji jest na wagę złota — nie powinna dziwić. Rozwiązanie to gwarantuje nie tylko niższe koszty komunikacji w firmie, ale także dostęp do wielu usług dodatkowych,głównie z dziedziny Unified Communications, takich jak czat, wideorozmowy czy integracja ze skrzynką mailową, systemami CRM lub ERP — wskazuje Monika Jóźwiak, dyrektor sprzedaży i rozwoju biznesu Voipoint.
O upowszechnianiu się telefonii IP w biznesie dodatkowo decyduje coraz większy dostęp do internetu, choć zależność między jakością łącza i jakością komunikacji w tym kanale jest jeszcze pewnym ograniczeniem.
— Tę niedogodność rekompensuje możliwość wyboru telefonu z dowolnej strefy numeracyjnej w Polsce i na świecie lub możliwość przenoszenia numerów od operatorów stacjonarnych i między operatorami VoIP — podkreśla Monika Jóźwiak. Mówiąc o popularności VoIP, trudno nie wspomnieć, że ponad 90 proc. firm nie wdrożyło jeszcze tej technologii. Pole do optymalizacji kosztów i usprawniania biznesu jest więc ogromne.
W tradycyjnej łączności przewodowej i komórkowej system telekomunikacyjny zestawia połączenie tak, by głos płynął swobodnie między punktem A i B. W VoIP komputer zamienia głos — a jeśli chcemy, także obraz — na postać cyfrową, następnie dzieli na małe pakiety, które adresuje i wysyła do odbiorcy. Pakiety mogą wędrować różnymi drogami. Kiedy dotrą do celu, komputer odbiorcy ustawia je w odpowiedniej kolejności i rozpakowuje, by znów przybrały pierwotny kształt głosu i obrazu.
