Będą przejęcia w Pagedzie. — Prowadzimy rozmowy w sprawie akwizycji z kilkoma podmiotami z Polski, Niemiec i Europy Wschodniej. Pierwsza transakcja byłaby możliwa najwcześniej w przyszłym półroczu — mówi Tomasz Modzelewski, prezes Pagedu.
W dwóch przypadkach chodzi o spółki prowadzące działalność w branżach, w których Paged już działa, a w trzech — w nowych dla firmy sektorach. Obecnie grupa bazuje na produkcji sklejki i taka działalność odpowiada za 60-70 proc. przychodów.
Paged zakłada w strategii na lata 2016-21, że ten biznes będzie się rozwijał w tempie 10 proc. rocznie, czyli szybciej niż rynek, który rośnie o ok. 4 proc. Inne spółki mają znacznie mniejszy udział w przychodach grupy, ale powinny się szybciej rozwijać.
Strategia zakłada, że będą rosły o ok. 15 proc. rocznie. Te biznesy to produkcja ciężkich systemów wewnętrznej logistyki (służących do transportu palet) w firmie Europa Systems czy wynajem samochodów prowadzony przez spółkę Ivopol. Grupa chciałaby w pierwszym przypadku rozszerzyć działalność o produkcję lekkich systemów (transportujących mniejsze obiekty), a w drugim uruchomić jeszcze w tym roku kolejne oddziały RentaCarDirect.
Najsłabszym, bo deficytowym, segmentem działalności biznesowej grupy jest dziś produkcja mebli. Tu zarząd zakłada, że nadal będzie prowadzić plan naprawczy, odchodzić od wytwarzania mebli skrzyniowych i rozwijać wytwarzanie krzeseł, stołów i mebli biurowych.
W jakich nowych kierunkach biznesowych mógłby pójść w najbliższych latach Paged? Byłyby to branże, w których pracowali wcześniej nowi menedżerowie spółki. Chodzi m.in. o przemysł drzewny, maszynowy, produkcję i handel dobrami konsumpcyjnymi, energetykę, farmaceutykę czy private equity.
— Interesują nas akwizycje zupełnie nowego biznesu i takiego, który zwiększyłyby skalę działania obecnych już w grupie spółek, np. umożliwił wyjście na rynki międzynarodowe — mówi prezes Pagedu.
Wartość spółek, które firma mogłaby przejąć, nie przekracza 300 mln zł. Paged mógłby zostać ich jedynym właścicielem lub współwłaścicielem. Na akwizycje spółka może przeznaczyć zgromadzoną gotówkę, której ma obecnie ok. 90 mln zł oraz pieniądze z kredytów. Jest jedno kluczowe założenie.
— Relacja długu netto do wyniku EBITDA nie może przekroczyć 3,5 — mówi Magdalena Bartoś, członek zarządu ds. finansowych. Obecnie przy zysku EBITDA 127,2 mln zł za 2016 r. ten stosunek wynosi 2,2. Spółka nie określiła w strategii, jaką politykę dywidendową będzie prowadzić.
Takie decyzje będą podejmowane co roku w zależności od sytuacji grupy. Na razie nie wiadomo też, czy zarząd będzie rekomendował, aby z wypracowanego w zeszłym roku zysku netto wysokości 48,4 mln zł dokonać wypłaty dla akcjonariuszy.
