Pairbuilding, czyli gra dla par

opublikowano: 07-03-2018, 22:00

Pomysł na biznes Start-up, wykorzystując elementy różnych zabaw, pomaga osobom w związkach lepiej poznać partnera i spojrzeć na relację z nowej perspektywy

Mimo że stolica oferuje wachlarz atrakcji kulturalnych i jest w niej bardzo dużo miejsc, w które można wybrać się we dwoje, aż 60 proc. par z Warszawy, gdy ma czas tylko dla siebie, postanawia spędzić go w domu — wynika z badania firmy Pairbuilding. Najczęściej oglądają razem filmy lub seriale, rozmawiają bądź po prostu się przytulają. I chociaż, szczególnie w zimowe wieczory, taka perspektywa nie wydaje się zła, to — patrząc długofalowo, z punktu widzenia dbania o związek — nie zawsze się sprawdzi. Do relacji może wkraść się nuda. Co wtedy?

Matylda Walczyna i Przemysław Rogala (na zdjęciu) wraz z Pawłem Cieślakiem stworzyli Pairbuilding, aby ułatwiać parom budowanie relacji i wprowadzać związki na wyższy poziom.
Zobacz więcej

O LEPSZĄ WIĘŹ

Matylda Walczyna i Przemysław Rogala (na zdjęciu) wraz z Pawłem Cieślakiem stworzyli Pairbuilding, aby ułatwiać parom budowanie relacji i wprowadzać związki na wyższy poziom. Fot. Marek Wiśniewski

Nauka budowania relacji

Aby wyrwać pary z rutyny i nudnej codzienności, Paweł Cieślak wraz z Przemysławem Rogalą i Matyldą Walczyną postanowili stworzyć psychologiczne gry mające formy randek. Tak zrodził się Pairbuilding. Co ciekawe, do jego powstania przyczyniły sie przede wszystkim opinie terapeutów par i mediatorów rodzinnych.

— Niestety, w Polsce zauważalna jest tendencja, że ludzie w związkach trafiają do takich osób zbyt późno — wtedy, kiedy pojawia się kryzys. Ponadto w naszym społeczeństwie istnieje przeświadczenie, że związek jest sprawą bardzo intymną i nie wolno dopuszczać do niego nikogo z zewnątrz. Wobec tego, nawet gdy jedna ze stron czuje potrzebę zmiany w relacji i chce wzbogacić to, co łączy dwie osoby — nie ma się do kogo zwrócić, bo na rynku istnieją jedynie specjaliści, którzy rozwiązują problemy — tłumaczy Paweł Cieślak, współtwórca Pairbuildingu.

Dlatego w Polsce do tej pory właściwie nie było oferty wsparcia dla par, które nie miały problemów, ale chciały, aby ich relacja była lepsza. Warto zwrócić uwagę na to, że wiele osób ma duże opory przed pracą nad związkiem, która kojarzy im się właśnie z naprawianiem problemów lub z trudnymi rozmowami.

— Mam wrażenie, że bardziej dotyczy to mężczyzn, którzy słysząc zdanie: „Kochanie, musimy porozmawiać”, reagują paniką. Postanowiliśmy więc, że naszą misją stanie się przybliżenie ludziom tematu budowania relacji i ułatwienie im tego — mówi Paweł Cieślak.

Pairbuilding można zatem określić nową zabawą dla par, której celem, poza spędzeniem czasu tylko we dwoje, jest spojrzenie na swój związek z nowej perspektywy i odkrycie siebie na nowo. Okazją do tego będzie poruszanie tematów, które nie padały wcześniej podczas wspólnych rozmów.

Na czym to polega?

Pierwszym krokiem do wspólnej zabawy jest wypełnienie kwestionariusza online, który zawiera pytania dotyczące związku. Co ważne, każdy uzupełnia je indywidualnie.

— Następnie na skrzynki pocztowe tych osób są wysyłane wyniki zbiorcze, które pokazują, na jakim etapie znajduje się ich relacja. Razem z rezultatami otrzymują propozycje, które gry z naszej oferty byłyby dla nich odpowiednie i mogłyby im pomóc — opowiada Matylda Walczyna.

Gra, którą uczestnicy otrzymują na początku, jest dość uniwersalna — dotyczy różnic indywidualnych między dwojgiem osób, odnoszących się do preferencji sposobów komunikacji i spędzania wolnego czasu.

— Pairbuilding składa się obecnie z około 10 gier, które zostały stworzone na podstawie psychologicznych teorii miłości i koncepcji budowania związków. Zależało nam na tym, aby każda zabawa towarzyska była dopasowana do etapu, w którym znajduje się para. Pary grają zazwyczaj w jednej z trzech warszawskich restauracji lub herbaciarni — mówi Przemysław Rogala.

Warto dodać, że wszystkie zabawy mają formę fizyczną. Najczęściej w grach wykorzystywana jest kartka albo plansza z pionkami. Niektóre są zgadywankami, a inne mają fabułę i polegają np. na wcielaniu się w tajnych agentów — w tej grze trzeba odkryć,kim tak naprawdę jest osoba, z którą jesteśmy w związku. Np. w zabawie „W moim ogrodzie” podczas sadzenia prawdziwych roślin, para dyskutuje o poczuciu swobody i przestrzeni w relacji. Natomiast tworząc symboliczny pomnik w grze „ToTeMy”, podsumowuje historię związku. Wspólne działania mają na celu wzmocnienie fundamentów ich relacji.

Miłość nie zna granic

Chociaż firma jest obecna na naszym rynku od niedawna, cieszy się sporym zainteresowaniem. Na romantyczną grę w każdym tygodniu decydują się co najmniej dwie pary.

— Docierają do nas same pozytywne komentarze. Jedne pary zwracają uwagę na udaną zabawę, inne akcentują fakt, że po takim spotkaniu towarzyskim ich związek uległ zmianie na lepsze — zaznacza Paweł Cieślak.

Apetyt twórców na uszczęśliwianie par jest jeszcze większy — rozważają opcję rozszerzenia swojego pomysłu na biznes na inne państwa.

— Ale nie wyobrażam sobie wchodzenia na zagraniczny rynek bez partnera lokalnego. Będziemy stawiać na osoby, które mają podobną wiedzę i zainteresowania jak nasz zespół w Polsce. Jeśli chodzi o wszelkie testy psychologiczne czy narzędzia wprowadzane do innej społeczności, zawsze należy wykonać tzw. adaptację kulturową, która polega nie tylko na przetłumaczeniu pytań, ale też na sprawdzeniu, czy są one adekwatne do danej populacji — zwraca uwagę Paweł Cieślak. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pairbuilding, czyli gra dla par