PAK: wojna lub inwestor

Agnieszka Berger
opublikowano: 19-01-2007, 04:00

Ministerstwo Skarbu Państwa ujawnia, jak chce rozwiązać konflikt o Zespół Elektrowni PAK.Wniesienie do państwowej grupy lub wprowadzenie nowego inwestora — takie możliwości rozwiązania sporu z Elektrimem o PAK widzi resort skarbu.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) ma koncepcję rozwiązania sporu o Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), który od dawien dawna toczy z Elektrimem. Tak naprawdę wojnę z MSP prowadzi Zygmunt Solarz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu, kontrolujący też duży pakiet akcji PAK. Ministerstwo upiera się jednak, że tylko Elektrim — jako strona umowy prywatyzacyjnej i podpisanych później porozumień i aneksów — jest jego partnerem. Partnerem, do którego resort ma długą listę zastrzeżeń. Stąd niechęć MSP do sprzedania tej spółce kolejnych akcji PAK.

— Do prywatyzacji PAK z udziałem Elektrimu krytycznie odnosi się Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Zastrzeżenia NIK dotyczą zarówno samej prywatyzacji, jak i wywiązywania się inwestora z podjętych zobowiązań oraz przestrzegania postanowień umowy. Sprawą PAK zajmuje się też prokuratura. Elektrim pozbył się większości akcji PAK. Nadal toczy się wobec niego postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości. Zła jest sytuacja społeczna w elektrowni. Dochodzą też do nas sygnały, że nasz partner rozmawia z potencjalnymi nabywcami akcji PAK. Jak w takich okolicznościach możemy wystąpić do rządu o zgodę na sprzedaż pozostałych akcji temu inwestorowi? — pyta Michał Krupiński, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę.

 

Niech będzie inwestor

A właśnie tego konsekwentnie od prawie półtora roku domaga się Elektrim, powołując się na porozumienie z MSP zawarte w 2005 r. Do niedawna Zygmunt Solorz-Żak w ogóle nie chciał słyszeć o innych możliwościach. Wydaje się jednak, że jemu też zależy na przerwaniu pata, bo dopuszcza wejście do spółki nowego inwestora.

— Niech nareszcie zapadnie jakaś decyzja. Możemy rozmawiać z nowym inwestorem, ale najpierw MSP musi go wskazać. Jeśli nie chce, niech zrealizuje umowę i sprzeda nam pozostałe akcje PAK, a my sami poradzimy sobie ze znalezieniem partnera — mówi Zygmunt Solorz-Żak.

Wprowadzenie do elektrowni inwestora branżowego to wariant, który — według Michała Krupińskiego — dopuszcza też MSP. Wydaje się, że to jedyna możliwość polubownego rozwiązania sporu o PAK. Problem w tym, że resort skarbu nie zamierza sam wskazywać nabywcy, bo — jak twierdzi — nie może tego zrobić. Dlatego ministerstwo odbija piłeczkę.

— Niech Elektrim przedstawi swoją propozycję. Dochodzą do nas sygnały, że z kimś rozmawia. Domyślamy się z kim — twierdzi Michał Krupiński.

Czy chodzi o czeski CEZ, którego przedstawieciele niedawno odwiedzili MSP w sprawie PAK? Wiceminister nie chce tego komentować. Chętnych na pewno jest więcej, bo PAK to jedyna elektrownia w Polsce, która przynajmniej potencjalnie jest na sprzedaż. Poza Czechami zainteresowanie spółką deklarował szwedzki Vattenfall i niemieckie RWE. Co ciekawe, Zygmunt Solorz-Żak zaprzecza, że prowadzi jakiekolwiek rozmowy z potencjalnymi nabywcami jego pakietu w elektrowni.

 

Ryzykowna konfrontacja

Drugi wariant rozwiązania konfliktu o PAK, jaki wyobraża sobie MSP, to konsolidacja spółki z jedną z powstających grup energetycznych — na przykład z Energetyką Południe (EP).

— W pierwszym etapie moglibyśmy wnieść do niej zaopatrujące PAK kopalnie. Potem PAK, a gdyby to się nie powiodło, w grę wchodzi wybudowanie nowej elektrowni na węgiel brunatny — mówi Michał Krupiński.

To rozwiązanie oznaczałoby otwartą wojnę z Elektrimem, bo wniesienie PAK do EP wymagałoby prawdopodobnie podważenia porozumienia z 2005 r., a być może całej umowy prywatyzacyjnej.

MSP nie chce się wypowiadać na temat prawnych możliwości przeprowadzenia takiej operacji. Można się domyślać, że nie jest pewne wygranej. W przeciwnym razie już zabrałoby się do odbierania PAK Elektrimowi.

Według Michała Krupińskiego, to elektrownia o strategicznym znaczeniu dla państwa.

Łakomy kąsek

PAK, którym kierujeKatarzyna Muszkat,to jeden z największych producentów energii elektrycznej w kraju. Jego udział w rynku wynosi około 12 proc. Elektrownie zespołu, których łączna moc sięga 2,3 tys. MW, są opalane węglem brunatnym. Około 40 proc. akcji PAK należy do spółek kontrolowanych przez Zygmunta Solorza-Żaka. 50 proc. akcji (bez kontroli operacyjnej) pozostaje w rękach MSP.

Regionalny Gigant

CEZ to największy koncern energetyczny w regionie i ósma pod względem liczby klientów i kapitalizacji (25 mld USD) europejska firma z tej branży. W Czechach CEZ, którym kierujeMartin Roman,ma 3,4 mln odbiorców, a w wyniku przejęć dystrybutorów energii w Bułgarii i Rumunii zdobył ich prawie drugie tyle . W związku z przejęciami w Polsce i Bułgarii moc elektrowni CEZ wzrosła do ponad 14,4 tys. MW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu