Przyjęty w czwartek przez Parlament Europejski pakiet REACH, dotyczący produkcji i rejestracji chemikaliów w UE, podzielił polskich europosłów. Przedstawiciele PiS i PO są niezadowoleni z kompromisu. Za przyjęciem zagłosowali socjaliści (SLD i SdPl), Samoobrona, PD oraz część deputowanych PSL.
Przeciwnicy rozporządzenia uznali, że przepisy mające zapewnić ochronę zdrowia i środowiska mogą być zbyt kosztowne dla polskiego przemysłu chemicznego.
Celem REACH (Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals - czyli rejestracja, ocena i udzielanie zezwoleń na chemikalia) jest ochrona zdrowia ludzi oraz środowiska. Zobowiązuje on producentów do rejestracji i testowania chemikaliów używanych w tysiącach przedmiotów życia codziennego - począwszy od komputerów i środków czystości po meble czy samochody. Chodzi o to, by te najbardziej niebezpieczne dla zdrowia, które są przyczyną wielu chorób - jak astma, pewne nowotwory czy deformacje narządów płciowych - były zastąpione bezpieczniejszymi substancjami alternatywnymi.
Bogusław Sonik (PO) uważa, że choć Parlament "złagodził" przepisy zaproponowane przez Komisję Europejską w wyjściowej propozycji REACH, to jednak rozporządzenie wciąż jest zbyt rygorystyczne i może ograniczać konkurencyjność polskiego przemysłu chemicznego, zdominowanego przez małe firmy. Cała delegacja PO w ostatecznym głosowaniu odrzuciła pakiet.
"W obecnym kształcie rozporządzenie wprowadza niekorzystny dla polskich przedsiębiorstw system wydawania zezwoleń dla substancji najbardziej niebezpiecznych" - powiedział po głosowaniu Sonik.
Powołując się na ekspertyzę rządową Sonik przekonywał, że przyjęcie REACH może kosztować Polskę ponad miliard euro. Jego zdaniem może to prowadzić do spadku zatrudnienia o 3 proc. w dużych firmach i do 30 proc. w małych.
Przeciwko projektowi zagłosował też PiS. Zdaniem Michała Kamińskiego w obecnym kształcie "idzie on za ostro w kierunku wzmacniania biurokracji europejskiej". Jak poinformował Kamiński, jego grupa uznała, że Parlament powinien odrzucić REACH, tak by Rada UE mogła znaleźć lepszy kompromis w tej sprawie.
Dla socjalistów i liberałów osiągnięty w PE kompromis jednocześnie chroni środowisko i jest do zaakceptowania dla polskiego przemysłu chemicznego, zdominowanego przez małe i średnie firmy. Głosowali za.
"Wydaje mi się, że to jest kompromis, który zabezpiecza polskie interesy. Co prawda przyjęliśmy też wiele poprawek Zielonych, ale w ostatecznym głosowaniu Zieloni byli przeciw, co świadczy, że całość jest do przyjęcia przez przemysł" - powiedział PAP Dariusz Rosati (SdPl).
Podobnego zdanie są liberałowie. "Udało się zabezpieczyć interesy małych i średnich przedsiębiorstw, które wydawały się bardzo zagrożone, a na nich spoczywa dostarczanie wielu miejsc pracy w Polsce i w innych państwach" - powiedział PAP Janusz Onyszkiewicz (Partia Demokratyczna). "REACH jest dobry dla Polski, bo chroni młode pokolenie od wzrastania w zatrutym środowisku" - ocenił jego kolega z frakcji prof. Bronisław Geremek.
Za rozporządzeniem zagłosowała też Samoobrona, bo - jak uzasadniał Ryszard Czarnecki - w obecnym kształcie jest "dobre dla ochrony środowiska, a dla przemysłu nie będzie katastrofą".
Po czwartkowym głosowaniu w PE stanowisko w kwestii REACH będzie musiała zająć Rada UE. Rozporządzenie wejdzie w życie najwcześniej na przełomie lat 2006/2007.
Agnieszka Tkacz, Inga Czerny