Pałacowo-dworkowy biznes z barierami

Anna Pronińska
opublikowano: 17-06-2009, 00:00

71 zespołów dworskich i pałacowo–dworkowych czeka na nowych właścicieli i najemców. Nie jest o nich łatwo.

71 zespołów dworskich i pałacowo–dworkowych czeka na nowych właścicieli i najemców. Nie jest o nich łatwo.

Na koniec 2008 r. Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) przejęła do swojego zasobu ponad 2,3 tys. obiektów dworskich i pałacowo-parkowych wpisanych do rejestru zabytków. Z tego sprzedała 1120. W zasobie nadal jest 825 zespołów, a z tego w dzierżawie 622. Na zagospodarowanie czeka 71 zespołów.

Według ANR, istnieje wiele przeszkód ograniczających zagospodarowanie zabytków. Jedną z nich jest brak rozstrzygnięć reprywatyzacyjnych. Roszczenia reprywatyzacyjne dotyczą około 200 zabytkowych zespołów. Barierą przy sprzedaży jest też prawo pierwszeństwa nabycia lokali przez ich obecnych najemców.

— Przetargi na nieruchomości zabytkowe często są nieskuteczne, bo nie zgłaszają się chętni. Jest to związane z kryzysem ekonomicznym i trudniejszym dostępem do kredytów. W tym roku wrocławski oddział sprzedał jeden pałac. Wystawione są cztery. Problemem jest też podaż. Najczęściej w zabytkach mieszkają najemcy, a nie ma prawnej możliwości sprzedawania obiektów razem z nimi — mówi Marzena Szocińska-Klein z ANR we Wrocławiu.

W "PB" pisaliśmy o nieudanych próbach sprzedania przez gminy zamków w Gniewie i Sztumie. Mimo zachęty w postaci 50-procentowego upustu, nikt nie zdecydował się na złożenie oferty w obu przypadkach.

— W latach 90. otworzył się nowy rynek zamków, których wiele było wykorzystywanych jako budynki administracyjne PGR-ów. Można było tanio je kupić, więc inwestowało w nie wiele zagranicznych i polskich firm. Dziś główną barierą jest brak finansowania i pomysłu na przekształcenie obiektu, a takie inwestycje wymagają czasu i dużo pieniędzy — mówi Tomasz Błeszyński, niezależny ekspert nieruchomości.

W ubiegłym roku np. olsztyński oddział ANR sprzedał zespół pałacowo-parkowy Rudłowo za 160 tys. zł i gospodarstwo w Brzydowie za 122 tys. zł, a także dwa parki za 10 tys. zł i 28 tys. zł. Na kupców czekają jeszcze dwa dworki: Tumiany i Jegłowki.

W Polsce w ten biznes zaangażowała się m.in. Grupa Anders Andrzeja Dowgiałło. Firma zarządza m.in. hotelem w zamku w Rynie. Teraz inwestuje w zamek w Lidzbarku Warmińskim. Andrzej Dowgiałło przyznaje, że co prawda z koniunkturą jest teraz kiepsko, ale usługi hotelowe w zabytkach mają przed sobą przyszłość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Pałacowo-dworkowy biznes z barierami