Palladia: Polityka szkodzi złotemu

Palladia Capital Markets
opublikowano: 21-09-2005, 10:12

Wczorajsza sesja przyniosła pierwszy negatywny sygnał dla złotówki. Kluczowy poziom 3,87 na EUR/PLN zdołał się obronić na co wpływ miało pogorszenie się nastrojów na warszawskiej giełdzie, na której ostatnio dominowali zagraniczni inwestorzy.

Wczorajsza sesja przyniosła pierwszy negatywny sygnał dla złotówki. Kluczowy poziom 3,87 na EUR/PLN zdołał się obronić na co wpływ miało pogorszenie się nastrojów na warszawskiej giełdzie, na której ostatnio dominowali zagraniczni inwestorzy.

Z kolei dzisiaj rano opublikowane zostały najnowsze sondaże preferencji politycznych, które nieoczekiwanie pokazały przetasowanie pomiędzy PO a PiS. Partia braci Kaczyńskich może cieszyć się już 34 proc. poparciem, a Platforma 32 proc. To wzbudziło obawy co do tego jaki będzie kształt przyszłego rządu i czy będzie on zdolny do przeprowadzania odważnych reform. Na razie jednak to tylko jeden sondaż i warto będzie poczekać na kolejne. W każdym razie jest do dosyć niepokojący sygnał dla inwestorów zagranicznych, którzy po wyborach mogą zacząć realizować zyski.

Dzisiaj rano opublikowano wypowiedź Andrzeja Sławińskiego z Rady Polityki Pieniężnej, który stwierdził, że niska inflacja i niewielka skala ożywienia gospodarczego powodują, iż RPP nie powinna na razie rozważać zmiany nastawienia, które jest łagodne. Nie wspomniał on jednak o tym kiedy mogłoby dojść do kolejnej obniżki stóp procentowych.

Dzisiaj w południe opublikowane zostaną dane z przetargu 5-letnich obligacji o wartości 2,5 mld zł. Nie wykluczone, że mogą one przyczynić się do powrotu do mocnej złotówki. Niemniej jednak to co dzieje się dzisiaj rano sprawia, iż spadek EUR/PLN poniżej 3,87 w tym miesiącu staje się mało prawdopodobny. Ponowne zejście w rejon 3,88-3,89, które jest możliwe można wykorzystać do zabezpieczenia importu na termin po wyborach. Oporem na dzisiaj są okolice 3,9150-3,92, które można wykorzystać do sprzedaży. W przypadku USD/PLN poziomem do sprzedaży są okolice 3,21-3,2150.

Rynek międzynarodowy:

Wtorek przyniósł zwrot na EUR/USD. Mimo, że FED podwyższył stopy o 25 p.b. do 3,75 proc. i zdecydował się utrzymać zwrot o zaostrzaniu polityki monetarnej w wyważonym tempie, to dolar nie zdołał utrzymać zysków i zanotowaliśmy szybkie odbicie od okolic figury 1,21 na EUR/USD. Inwestorzy zignorowali stwierdzenie o tym, że skutki huraganu Katrina będą krótkotrwałe, gdyż do wybrzeży USA zbliża się kolejny problem zwany Rita. Ostatnie informacje pokazują, że przybiera on na szybko sile, co jest dosyć niepokojące biorąc pod uwagę to jakie szkody wyrządziła Katrina. Dodatkowo rynek zaczyna się obawiać o to, czy wszystkie te wydarzenia nie zaważą poważnie na nastrojach konsumenckich. Z opublikowanego wczoraj sondażu sporządzanego przez ABC News/Washington Post wynika, że poziom pesymizmu odnośnie amerykańskiej gospodarki jest najwyższy od ponad 13 lat, a źle wypowiada się aż 60 proc. ankietowanych. Wydaje się zatem, że najbliższe dni zostaną zdominowane przez te właśnie obawy, zwłaszcza, że decyzja FED zdaniem komentatorów była już uwzględniona w wartości dolara.

Z pozostałych informacji warto wspomnieć o wczorajszej publikacji niemieckiego indeksu ZEW za sierpień, który nieoczekiwanie spadł do 38,6 pkt. z 50 pkt. w lipcu. Na rynku spodziewano się odczytu na poziomie 45 pkt. Widać, że ekonomiści i analitycy obawiają się negatywnego wpływu ze strony polityki. Poinformowano wprawdzie, że w czwartek Angela Merkel zamierza rozpocząć negocjacje ws. utworzenia nowego rządu. Tyle, że o podobnych działaniach wspominał wcześniej Gerhard Schroeder. To pokazuje, że niemieckich polityków czekają teraz trudne negocjacje, które będą wymagać wyrzeczeń po obu stronach.

Technika sugeruje, iż kurs EUR/USD powinien celować dzisiaj w rejon 1,2250. Wsparciami są okolice 1,2175, które można wykorzystać do zakupów wspólnej waluty.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Polityka szkodzi złotemu