Czytasz dzięki

Pandemiczna dziura w dywidendach

opublikowano: 02-09-2020, 22:00

Koronawirus wywołał dywidendowy krach, jakiego jeszcze polska giełda nie widziała. Tak źle nie było nawet w trakcie bessy po upadku Lehman Brothers

Skutki pandemii koronawirusa i związanego z nią gospodarczego lockdownu spowodowały z jednej strony spadek PKB o 8,9 proc. k/k, a z drugiej niespotykane od lat zainteresowanie giełdą. Liczba rachunków maklerskich po latach przestoju zaczęła rosnąć, a pieniądze ze słabo oprocentowanych lokat zaczęły płynąć na GPW. W efekcie mimo gospodarczego krachu większość giełdowych spółek w 2020 r. podrożała.

Ów rozdźwięk między giełdą a gospodarką mógł być nieco zaskakujący, ale mając świadomość, że pełną parą ruszyły programy ratunkowe działające na zasadzie „whatever it takes”, hossa nie dziwi. Śladem po pandemii koronawirusa nie jest jednak tylko „chwilowe” załamanie rynku z przełomu lutego i marca — najlepszym świadectwem niepewności, jaka towarzyszy rozwojowi sytuacji wokół pandemii, są dywidendy.

Najgorszy rok w tej dekadzie

141 — tyle spółek zdecydowało się na wypłatę zysku za 2018 r. (dywidendę wypłaca się w roku kolejnym). Za 2019 r. — zaledwie 99. I choć wciąż na wypłatę może się zdecydować kilka firm z nieregularnym rokiem bilansowym, to będzie ich wyraźniemniej. Dla większości firm okno zostało zamknięte 31 sierpnia 2020 r. To zresztą dość symboliczne, że spółkom dano dwa miesiące więcej na decyzję o dywidendzie, a mimo to ich liczba spadła. W normalnych warunkach mają one pół roku na decyzję dotyczącą podziału zysku. Przy klasycznym roku obrotowym oznacza to konieczność przeprowadzenia głosowania nad dywidendą do końca czerwca (tak mówi Kodeks spółek handlowych). W warunkach pandemicznych przedłużono tę procedurę do końca sierpnia i część spółek z tego skorzystała. Dom Development na przykład, który otwarcie przyznaje, że jego sprzedaż już jest na poziomie sprzed pandemii, zdecydował, że nie wstrzyma wypłaty dywidendy, i nie dość, że pod koniec sierpnia przegłosował jej wypłatę, to jeszcze oferuje jedną z najwyższych stóp dywidendy na rynku.

Problem w tym, że takich przypadków było zaledwie kilka. Odwrotnych? Kilkadziesiąt. W sumie z dywidendy z zysku za 2019 r. zrezygnowało 61 spółek, podczas gdy 19 wypłaci ją, mimo że w poprzednim roku tego nie zrobiły. Liczba rezygnacji wyraźnie jednak przeważa nad liczbą nowych decyzji o wypłacie. W efekcie liczba wypłat spadła do 99, czyli najniższej w tej dekadzie, a chodzi tylko o spółki obecne na GPW (część z nich przed 10 laty nie tylko nie płaciła dywidendy, ale nawet nie wiedziała, że będzie spółką giełdową). Jeszcze mocniejsze wrażenie robi porównanie kwoty wypłacanej akcjonariuszom.Z zysku za 2018 r. z notowanych obecnie na głównym rynku GPW spółek do akcjonariuszy trafiło z 20,7 mld zł, natomiast kwota wypłaty z zysku za 2019 r. wynosi 7,7 mld zł. 40 proc. tej kwoty przypadnie zresztą na czeski CEZ. 61 spółek zrezygnowało z dywidendy, a 41 ją obniżyło. W efekcie na GPW obserwujemy najgorszy dywidendowy rok kończącej się w tym roku dekady. Większe wypłaty były nawet w latach 2007-08, a więc w trakcie kryzysu po upadku Lehman Brothers.

Branże wysokiego ryzyka

Przyczyny braku wypłat są bardzo zróżnicowane. Bankom zabroniła wypłat Komisja Nadzoru Finansowego. Podobnie PZU. Banki ucierpiały nie tylko przez koronawirusa, a więc osłabienie kondycji dłużników, ale wciąż zmagają się z kwestią „dużego” i „małego” TSUE. Nie zmienia to jednak faktu, że część przedstawicieli branży zakładała wypłatę z zysku za 2019 r. To zresztą szerszy trend — w tym roku postawiono na bezpieczeństwo i płynność. W efekcie wiele spółek, które mogły wypłacić dywidendę, zdecydowało się na przekazanie zysku za 2019 r. na kapitał zapasowy. Później nieraz okazywało się, że nawet ci, którzy mieli miesięczny przestój, nie narzekają na wpływy.

W efekcie w 2021 r. mogą wypłacić nie tylko pieniądze z zysku za 2020 r., ale także zachomikowane z 2019 r., sezon może więc być wyjątkowy. Nie można jednak zapominać o kryzysie. Część spółek mocno go nie odczuła, ale część musi dokładnie oglądać każdy grosz. Tak jest np. z touroperatorami. Rainbow regularnie wypłacał dywidendę w latach 2013-18, teraz jednak głównym pytaniem akcjonariuszy nie jest dywidenda, lecz niepewność związana z zamykaniem granic. Wśród deweloperów z jednej strony mamy Dom Development, który deklaruje powrót do „starego” rynku, a z drugiej kilku deweloperów, którzy jako pierwsi ogłosili, że z dywidendy nici. Zresztą zróżnicowanie sytuacji na rynku świetnie obrazuje sytuacja Emmersona, pośrednika w handlu nieruchomościami, który przez koronawirusa ogłosił upadłość.

Rok odbicia?

Na krach w dywidendach można zatem patrzeć jak na działanie na zapas, a z drugiej strony część spółek już zaraportowała słabsze wyniki za II kw. właśnie z powodu koronawirusa, a przecież nadal nie wiadomo, jak pandemia się rozwinie. 2021 r. może być zatem zarówno rokiem nadrabiania dywidendowych strat i wypłat zaległych zysków, jak też kolejnym rokiem dyktującego warunki koronawirusa. W raportach okresowych spółek nadal dominują ostrożność i podkreślanie niewiedzy dotyczącej możliwego wpływu pandemii na działalność gospodarczą. Rozwój pandemii i obostrzeń z nią związanych trudno bowiem przewidzieć, kwestia wypłaty zaległej dywidendy może jednak niebawem stać się jednym z głównych tematów inwestycyjnych na GPW. Tym bardziej że „moda” na spółki koronawirusowe wydaje się kończyć.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała

Polecane