Norma Euro 7 ma obowiązywać od 2025 roku i będzie dotyczyć wszystkich pojazdów. Komisja Europejska chciała, aby wprowadzała znaczącą redukcję tlenku azotu i cząstek stałych. Europejska branża motoryzacyjna ostrzegała jednak, że wynikająca z tego konieczność zmian w silnikach spalinowych pochłonie dużą część środków potrzebnych na finansowanie rozwoju napędu elektrycznego.
Głównymi orędownikami złagodzenia Euro 7 były Francja i Włochy. Niechętne temu były Niemcy. Sven Giegold, sekretarz stanu w federalnym ministerstwie gospodarki i ochrony klimatu stwierdził, że przyjęte Euro 7 to w wielu aspektach powtórzenie Euro 6. AFP również zauważa, że uzgodniony tekst w zasadzie nie zmienia norm Euro 6 dotyczących emisji i limitów testowych dla samochodów osobowych oraz lekkich pojazdów użytkowych, Wprowadza jednak surowszy próg dla pojazdów ciężkich. Po raz pierwszy dotyczy także ograniczenia emisji cząstek powstających z opon i hamulców.
AFP przypomina, że decyzja państw UE nie kończy sprawy. Euro 7 zajmie się jeszcze Parlament Europejski.
