Państwo chce dopłacać do kredytów mieszkaniowych
Sejm zatwierdził projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów udzielanych na własne mieszkania. Przewiduje on pomoc państwa w postaci dopłaty do kredytów mieszkaniowych przez 5 lat. Nad projektem niebawem będzie debatował Senat.
Ustawa jest jedną z trzech regulacji z zakresu finansowania mieszkalnictwa. Określa ramy realizacji programu „Własne mieszkanie”, który zakłada pomoc państwa przy nabywaniu mieszkań.
Jest on kierowany do osób, które nie mogą pozwolić sobie na kupno mieszkania nawet za pośrednictwem kredytu długoterminowego, ponieważ jego oprocentowanie jest dla nich za wysokie. Dotyczy to zatem w większości młodych ludzi, nabywających mieszkanie po raz pierwszy. Zdaniem Zdzisława Cybruka, dyrektora departamentu funduszy celowych w BGK, ustawa pozwoli zaciągać kredyt na atrakcyjniejszych warunkach. Innego zdania są przedstawiciele innych banków.
Zależnie od dochodu
Zgodnie z ustawą o dopłatach do oprocentowania kredytów udzielanych na własne mieszkania, kredytobiorca otrzyma od państwa pomoc polegającą na spłacie części odsetek od zaciągniętego kredytu. Koszty zakupu mieszkania będą finansowane w znacznej części z kredytu, którego spłata zostanie rozłożona na okres 20 lat.
— Zainteresowany będzie spłacał raty kapitałowe i część odsetek. Wpłynie to na oprocentowanie kredytu, które nie będzie mogło być jednak niższe niż 4,5 proc. rocznie — informuje Zdzisław Cybruk.
Z dopłaty będzie można skorzystać, gdy dochód w gospodarstwie po uwzględnieniu obowiązkowych składek, uzyskany w roku poprzedzającym złożenie wniosku, będzie niższy od górnej granicy najwyższego przedziału skali dochodu.
— Podmiot, którego dochód w 2000 r. wyniósł do 72 tys. zł będzie spłacał w 2001 r. 50 proc. odsetek. Przy dochodzie od 72 do 95,5 tys. zł zapłaci 75 proc. odsetek, natomiast przy 95,5-109,6 tys. zł — 90 proc. — tłumaczy Teresa Jakutowicz z UMiRM.
Zdaniem Łukasza Balda, członka zarządu GE Banku Mieszkaniowego, program ten jest przeznaczony dla osób niezamożnych.
Pomoc jednorazowa
Ustawa przewiduje stosowanie dopłat przez 5 lat. Zezwala również na ich wznowienie na kolejny rok po złożeniu odpowiedniego wniosku.
Jak twierdzi Zdzisław Cybruk, o wydłużenie okresu dopłat będzie się mógł starać każdy, kto wykaże, że nadal pozostaje w trudnej sytuacji finansowej uniemożliwiającej regulowanie płatności.
Łukasz Bald uważa, że 5 lat dopłat stanowi już sporą ulgę. Byłaby ona jeszcze bardziej znacząca, gdyby w Polsce istniał powszechny program partycypacji państwa w kosztach odsetkowych kredytu.
Podobnie uważa Tomasz Gryń, dyrektor departamentu kredytów hipotecznych w Pekao SA, według którego wyraźną poprawę sytuacji przyniosłyby fundusze gwarancyjne oraz obniżenie wymogów w zakresie zdolności kredytowej.
Osoba kupująca mieszkanie będzie mogła skorzystać z pomocy państwa tylko raz. Dopłaty jednak nie będą przysługiwać tym, którzy korzystają z ulgi w podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu wydatków poniesionych na cele mieszkaniowe.
Teresa Jakutowicz zapewnia, że dopłat wystarczy dla wszystkich. W tym roku w budżecie państwa na cele mieszkaniowe zostało przeznaczone 15 mln zł. Szacuje, że w latach 2001-2003 zostanie udzielonych odpowiednio 10 tys., 50 tys. i 60 tys. kredytów.
— Moim zdaniem, przeznaczona na ten rok kwota jest stanowczo za mała. A ograniczona ilość środków oznacza ograniczoną ilość osób, które mogą z nich skorzystać — twierdzi Tomasz Gryń.