Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa. Zakłada on m.in. pomoc dla najemców, którzy w związku z pandemią koronawirusa utracili dochody, a przez to możliwość regulowania czynszu. Dopłaty wyniosą maksymalnie 1,5 tys. zł miesięcznie i będą wypłacane przez sześć miesięcy. W 2020 r. rząd przeznaczy na ten cel łącznie 420 mln zł.

Reakcja łańcuchowa
Zainteresowani pomocą finansową będą musieli udowodnić, że w okresie trzech miesięcy przed złożeniem wniosku o wsparcie ich średni miesięczny dochód był o minimum 25 proc. niższy niż w 2019 r. Mogą to zrobić np. na podstawie PIT.
— Każda pomoc państwa wydaje się w obecnej sytuacji potrzebna. Wśród najemców są osoby, które na skutek pandemii utraciły pracę albo uzyskują znacznie niższe dochody. W rezultacie czynsz płacony właścicielowi stał się dla ich budżetu domowego nie do udźwignięcia. Lawinowy wzrost takich sytuacji mógłby znacznie osłabić kondycję inwestorów, co w dłuższej perspektywie mogłoby postawićpod znakiem zapytania rentowność inwestowania w nieruchomości. Dla branży byłoby to dość dotkliwe, bo — nawet mimo pandemii — zainteresowanie inwestowaniem utrzymuje się na dość wysokim poziomie — mówi Marcin Jańczuk, ekspert rynku nieruchomości w Metrohouse.
Nie dać się oszukać
Jego zdaniem model przyznawania dopłat powinien jednak gwarantować, że wsparcie trafi do osób, które go naprawdę potrzebują.
— Pomoc nie powinna też zastępować pewnej samoregulacji rynku. Zbytnie rozdawnictwo może sprawić, że czynsze zamiast spadać — z racji obniżonego popytu na wynajem i wzrostu podaży — zatrzymają się na podobnym poziomie co przed pandemią. Taki rezultat dopłat do czynszów będzie szczególnie dotkliwy dla najemców, którzy liczyli na możliwość znalezienia w obecnej sytuacji tańszego lokum — tłumaczy Marcin Jańczuk.
Z ostrożnością do rządowej propozycji podchodzi także Marcin Krasoń, ekspert Obido.pl.
— Bez wątpienia gospodarcze skutki pandemii sprawią, że część Polaków będzie miała kłopoty, które mogą przełożyć się m.in. na problemy z uiszczeniem czynszu. Kwota 1500 zł odciąży budżet domowy, ale jeśli ktoś wpadł w poważne tarapaty, to i tak go to nie uratuje. Warto, by państwo pomagało tym, którzy mają problemy, mam jednak obawy, co do tego, czy pomoc trafi do osób, które faktycznie jej potrzebują. Warto zastanowić się, jak wiele osób będzie kombinować. Prowadząc małą firmę, nie jest trudno przesunąć fakturowanie tak, by w trzech konkretnych miesiącach mieć niższy dochód — twierdzi Marcin Krasoń.
Rządowa pomoc będzie przysługiwała osobom, które wynajmowały mieszkanie przed 14 marca 2020 r., a wnioski o dopłaty będzie można składać do końca roku. Większość nowych przepisów dotyczących mieszkalnictwa wejdzie w życie w najbliższych tygodniach.