Państwo prześladuje polskie firmy

Jacek Pochłopień
18-12-2001, 00:00

Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha, uważa, że problemem polskich firm wcale nie są wysokie stopy procentowe, ale złe prawo. W usuwaniu barier zawodzi zwłaszcza minister gospodarki.

Joanna Wrześniewska (Polsat): Czy to dobrze, że inflacja w Polsce jest tak niska? Pojawiają się głosy, że prowadzi m.in. do wzmocnienia złotego.

- Andrzej Sadowski: To bardzo dobrze, że inflacja jest niska. Natomiast złoty jest w Polsce słabszy w stosunku do dolara amerykańskiego. Za dolara w naszym kraju można kupić więcej, niż w innych krajach europejskich. Złoty jest niedoszacowany. Sytuacja będzie normalna, gdy za dolara w USA i w Polsce kupimy tyle samo.

Czy złoty powinien się wzmacniać?

- Rozpaczają głównie eksporterzy, którzy na kursie walutowym zwykli opierać szanse i nadzieje na dodatkowe zyski. Polska gospodarka to nie tylko eksporterzy. Niektórzy z nich mogą znajdować nabywców w kraju. Nie można całej gospodarce podporządkowywać jednej grupie.

Czy niska inflacja, którą podano wczoraj, powinna skłonić RPP do obniżki stóp procentowych jeszcze w grudniu?

- RPP jest w trudnej sytuacji. Wskaźniki inflacji zachęcają do obniżki, ale rada musi pamiętać o nierównowadze w finansach publicznych. Jednak stopy procentowe nie mają znaczenia dla firm, zwłaszcza małych i średnich. To mit. Kiedyś stopy były wyższe, a przedsiębiorcy się rozwijali. Ważne jest to, o czym zapomina minister gospodarki — przede wszystkim bariery w działalności gospodarczej. Polski przedsiębiorca jest przez państwo prześladowany. Utrudnia mu się działalność na wszystkich możliwych polach. Zapowiedź przyspieszenia wprowadzenia pakietu ustaw dla przedsiębiorców jest nieporozumieniem. Należy upraszczać prawo i eliminować ustawy utrudniające działalność.

Oprócz ministra gospodarki jest jeszcze szef resortu finansów, który dba o wpływy do budżetu.

- Można to robić w różny sposób. System fiskalny jest tak skomplikowany, że nawet ci, którzy chcą uczciwie płacić podatki, nie są w stanie tego robić.

Resort gospodarki chce wspierać małe i średnie firmy poprzez pewną formę dopłat do kredytów. Czy to jest szansa dla tych przedsiębiorstw?

- Ministerstwo Gospodarki nie bierze pod uwagę, że małych i średnich firm jest w Polsce 2,5 mln. Tworzenie nawet superfunduszu nie pomoże. Sprawa jest prosta — trzeba usunąć absurdalne przepisy. I to powinien dostrzec minister, zamiast tworzyć nowe struktury, które pochłoną kolejne pieniądze. Można zacząć od przywrócenia ustawy o podejmowaniu działalności gospodarczej z 1988 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Pochłopień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Państwo prześladuje polskie firmy