PKO BP marzy o ekspansji za granicą, a BHW w Polsce — na rynku detalicznym. Od realizacji planów zależeć będzie wysokość dywidendy.
PKO BP zarobiło w ciągu trzech kwartałów niespełna 1,4 mld zł.
— Sądzę, że za cały rok zysk może wynieść około 1,7 mld zł — prognozuje Marcin Materna, analityk Millennium DM.
Jaka część tego zysku trafi do akcjonariuszy, zależeć będzie od realizacji planów inwestycyjnych banku.
Jeden się dusi…
— Chcielibyśmy wypłacić dywidendę, ale jej wysokość zależeć będzie od tego, ile kapitału bank będzie potrzebował na zakupy instytucji finansowych w regionie — wyjaśnia Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP.
Bank stara się m.in. o zakup czwartego pod względem wielkości banku w Serbii. Chciał też zainwestować w Rumunii, ale nie wygrał przetargu, bo jego większościowym akcjonariuszem jest skarb państwa, a takich inwestorów nie toleruje tamtejszy rynek.
— Z punktu widzenia naszych planów inwestycyjnych na rynkach zagranicznych lepiej byłoby, żeby skarb państwa obniżył udział w PKO BP do poniżej 50 proc. — uważa Andrzej Podsiadło.
Podkreśla, że bank szybko się rozwija. Prawie dogonił pod względem liczby kart kredytowych Bank Handlowy w Warszawie (BHW), lidera rynku.
…a drugi rozkręca
Tymczasem Bank Handlowy zamierza mocniej zawalczyć o rynek detaliczny.
— Obniżka ceny kart kredytowych przysporzyła nam nowych klientów. Chcemy utrzymać pierwsze miejsce. Liczymy też na znaczne zwiększenie wolumenu kredytów, m.in. w tym celu zamierzamy rozwinąć z 60 do 100 liczbę placówek CitiFinancial, zajmującego się finansowaniem klientów indywidualnych — wyjaśnia Sławomir Sikora, prezes BHW.
Od zwiększenia aktywów BHW i szans wzrostu w przyszłym roku zależeć będzie wysokość dywidendy, ale na pewno inwestorzy nie dostaną już całego zysku. Po trzech kwartałach bank zarobił 496,9 mln zł.
— Sądzę, że nie licząc wpływów jednorazowych, m.in. ze sprzedaży spółek zarządzających aktywami, zysk na koniec roku może zostać powiększony o blisko 120 mln zł i przekroczy 600 mln zł. Będzie rekordowy w historii BHW. Jednak zapowiedź niższej dywidendy powoduje, że bank jest znacznie gorzej wyceniany niż konkurencja, bo na poziomie wyceny sprzed dwóch lat — ocenia Marcin Materna.