W poniedziałek największa w historii przecena na pierwszej sesji roku spowodowała spadek kapitalizacji chińskich spółek giełdowych o równowartość 590 mld USD. Indeks Shanghai Composite tracił we wtorek na otwarciu ponad 3 proc., ale potem zredukował stratę i obecnie wynosi ona ok. 0,3 proc. CSI 300, indeks największych spółek notowanych w Szanghaju i Szenzen, rośnie w drugiej części sesji o ok. 0,3 proc.
Regulator rynku poinformował, że może ograniczyć możliwość sprzedaży akcji w celu zahamowania spadków. Nieoficjalnie wiadomo, że przedłużone zostanie ograniczenie ilości akcji, które duzi akcjonariusze mogą sprzedać w określonym czasie. Jednocześnie, nieoczekiwanie, bank centralny wpompował w rynek 130 mld juanów aby utrzymać niski koszt pożyczek, co ma zmniejszyć obawy inwestorów.
Bloomberg dowiedział się, że państwowe fundusze kupują akcje we wtorek.
- Rynek dostał pomoc z państwowych funduszy, co da mu wsparcie w krótkim terminie – komentuje Wang Zheng, szef inwestycji w Jingxi Investment Management Co. z Szanghaju. - Jednak w długim terminie potrzebuje własnej siły, aby stanąć na nogach. Nie może zawsze polegać na pomocy państwa – dodał.


