Państwo zaopiekuje się dużymi firmami

Rząd chce wspierać nie tylko mały i średni biznes, ale również duże firmy, które chcą rozwijać skrzydła na świecie.

Podejście rządu do biznesu nowa ekipa przedstawiła dość jasno: chcemy, żeby małe firmy stawały się średnimi, średnie dużymi, a duże globalnymi championami. Wicepremier Mateusz Morawiecki przekonuje, że aby duże firmy znad Wisły mogły rosnąć i stawać w szranki z międzynarodową konkurencją, potrzebują wsparcia państwa.

— Nie byłoby sukcesu żadnej wielkiej światowej firmy, gdyby nie dobra współpraca między państwami, z których te firmy pochodziły, a nimi samymi — podkreśla minister finansów i rozwoju.

Wicepremier przekonuje, że w jego rozwojowej strategii jednym z priorytetów jest wsparcie dedykowane dużym krajowym firmom, które chcą na lokalnym podwórku mierzyć się z zagranicznymi koncernami i budować swoją pozycję na obczyźnie, przejmując zagraniczne aktywa. Z badania przeprowadzonego na zlecenie think-tanku Instytut Wolności przez firmę doradczą EY i BZ WBK wynika, że mamy w Polsce ok. 500 takich firm — strategicznych aktywów gospodarki, które z odpowiednią pomocą mogą stać się championami.

— Biorąc pod uwagę potencjał naszego PKB, powinno być ich ponad tysiąc. To i tak mało, patrząc na Niemcy, gdzie takich firm jest ok. 7,7 tys. — zwraca uwagę Marcin Piasecki, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, i podkreśla, że te firmy mają pieniądze na B+R i szansę stać się forpocztą innowacyjnej rewolucji nad Wisłą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu