Państwowy rodzynek wszedł na Catalyst

Mateusz Wojtala
opublikowano: 29-08-2019, 22:00

Nieco zapomniany PHN uplasował na rynku obligacje warte 160 mln zł. W powrocie do łask pomagają dobre notowania akcji i wsparcie GPW

Debiutów na giełdzie jak na lekarstwo, co dotyczy też rynku obligacji przedsiębiorstw. Ten, który stał się udziałem PHN, był dopiero drugim w tym roku. Wartość nominalna czteroletnich papierów wyniosła w sumie 160 mln zł z oprocentowaniem zmiennym w wysokości sześciomiesięcznej stawki WIBOR powiększonej o 2,4 proc. marży. We wcześniejszych komunikatach spółka wspominała o maksymalnej kwocie emisji w okolicach 200 mln zł, ale przedstawiciele spółki są zadowoleni.

— Nasza pierwsza w historii emisja obligacji spotkała się z przychylnym przyjęciem ze strony inwestorów, co jest dla nas potwierdzeniem, że idziemy właściwą drogą, a spółka oraz jej program inwestycyjny są wysoko oceniane. Jesteśmy zadowoleni zarówno ze skali, jak i z warunków emisji. Weszliśmy na rynek w specyficznym momencie, więc taki odbiór jest dla nas jak najbardziej satysfakcjonujący — mówi Marcin Mazurek, prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości.

Jak dodaje, dzięki pozyskanemu kapitałowi PHN będzie mógł kontynuować realizację programu inwestycyjnego, w szczególności takich projektów, jak Intraco Prime w Warszawie, zespół biurowy Marina Office w Gdyni czy flagowa inwestycja, jaką jest wieżowiec SkyWawa w centrum stolicy.

Pora na przygodę

Dopuszczona w czwartek do obrotu pierwsza transza obligacji to początek przygody PHN z finansowaniem dłużnym. W kwietniu tego roku spółka ustanowiła siedmioletni program emisji obligacji o łącznej wartości nominalnej wyemitowanych i niewykupionych papierów do 1 mld zł w każdym momencie trwania programu.

— Wprowadziliśmy do obrotu pierwszą transzę naszych obligacji. Chcielibyśmy, żeby kolejna pojawiła się nie wcześniej niż w przyszłym roku, po to, aby obligatariusze mieli okazję zapoznać się z naszymi wynikami za 2019 r. — tłumaczy Marcin Mazurek.

Choć PHN jest obecny na parkiecie głównym GPW od ponad sześciu lat, to został nieco zapomniany przez inwestorów. Być może niesłusznie, bo spośród wszystkich spółek obecnych na warszawskiej giełdzie i jednocześnie kontrolowanych przez skarb państwa to właśnie Polski Holding Nieruchomości dał w tym roku najwyższą stopę zwrotu w wysokości blisko 40 proc. Jest to wynik o tyle wyjątkowy, że tylko pięć państwowych podmiotów przyniosło inwestorom zysk z akcji, a druga w kolejności Grupa Azoty dała im zarobić o połowę mniej.

Strzał w dziesiątkę

Zwiększone zainteresowanie rynku może być po części wynikiem udziału PHN w programie wsparcia pokrycia analitycznego, organizowanym przez GPW.

— Giełdowy program wsparcia pokrycia analitycznego jest strzałem w dziesiątkę. Spółek na rynku jest wiele i nie każda jest regularnie monitorowana przez analityków. PHN jest przykładem tej spółki, która dzięki tym raportom spotyka się z większym zainteresowaniem zarówno rynku, jak i mediów — uważa Marcin Mazurek.

Efektem tego programu jest rekomendacja wystawiona przez Santander Biuro Maklerskie. Zalecenie analityka wydane 27 czerwca brzmi „kupuj” z ceną docelową wynoszącą 21,1 zł, co przy obecnej wycenie wciąż oznacza 75-procentowy potencjał do wzrostu. Adrian Kyrcz, autor raportu, zwraca uwagę, że akcje PHN są handlowane ze zbyt dużym dyskontem do porównywalnych podmiotów zagranicznych. Jego zdaniem na korzyść spółki powinno działać niskie zadłużenie i potencjał rewaluacji planowanych projektów budowlanych. Wyróżnia się ona również od kilku lat regularnie wypłacaną dywidendą, co obok tegorocznej zwyżki notowań dodaje akcjom PHN atrakcyjności wobec innych spółek kontrolowanych przez skarb państwa. Jako czynniki ryzyka analityk wskazuje jednak potencjalne rozwodnienie w związku z planowaną emisją akcji, na której temat władze na razie nie chcą się wypowiadać.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane