Jelfa znów oddala się od pozyskania inwestora branżowego. Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) rozważa wstrzymanie sprzedaży 30-proc. pakietu akcji spółki z powodu niesatysfakcjonującej wyceny rynkowej. To dziwne tłumaczenie. Państwowy udziałowiec dotychczas nie był w stanie sprawić, by firma zaczęła osiągać oczekiwane wyniki, a co za tym idzie — wycenę rynkową. Wątpliwe, by udało mu się to teraz. Zwłoka w zmianach właścicielskich jest niekorzystna zarówno dla samej firmy, jak i jej akcjonariuszy.
Kurs jeleniogórskiego producenta leków w pierwszej połowie roku wzrósł o 50 proc. na fali oczekiwania na sprzedaż należącego do państwa pakietu inwestorowi branżowemu. Pomimo pięciu listów intencyjnych od potencjalnych zainteresowanych, ostatecznie decyzje w tej sprawie zostały oddane wraz z akcjami w ręce ARP. Sama spółka pokazała kiepskie wyniki za dwa kwartały, a wartość jej walorów stopniała od kwietniowego szczytu o 20 proc. Po I półroczu Jelfa notuje 30-proc. roczny spadek zysku netto. Prezes ARP uważa jednak, że pamiętając o potencjale spółki, trudno uznać cenę giełdową za satysfakcjonującą. Szkoda, że pod państwową kontrolą zawsze się mówi wyłącznie o potencjale, a nie tworzeniu wartości dla akcjonariuszy.
Obecna struktura właścicielska negatywnie wpływa na wykorzystanie potencjału spółki. Największy udziałowiec prędzej czy później sprzeda posiadany pakiet. Dlatego nie dba o długoterminowy interes spółki i wszystkich udziałowców. Właśnie teraz Jelfa zmienia profil z tradycyjnego producenta leków w kierunku nowoczesnej organizacji nastawionej na marketing i dystrybucję. Efekty podobnych zmian można podziwiać w przypadku Polfy Kutno, która poszła tą drogą dużo wcześniej. Na razie jednak Jelfa ponosi koszty tych działań, więc ARP nie może liczyć na uzyskanie więcej niż 60-65 zł za akcję. Restrukturyzacja przyniesie profity najwcześniej w przyszłym roku. Chcąc je w pełni osiągnąć, Jelfa powinna znaleźć się pod czujnym okiem inwestora branżowego lub funduszy.
Oceniając wyniki spółki, trudno uciec od porównań z Polfą Kutno. Poziom marży brutto na sprzedaży obu firm dzieli przepaść: odpowiednio 44 proc. i 66 proc. w 2003 r. Średnioroczna dynamika przychodów (1 proc. dla Jelfy i 25 proc. Polfy) mówi sama za siebie. Jelfa ma nowoczesny park laboratoryjno-produkcyjny, ale to za mało, by dotrzymać kroku Polfie. Wyniki Polfy są zasługą radykalnych zmian w portfelu leków: postawienia na nowoczesne generyki oraz bardzo rentowne antybiotyki. Jelfa też musi szukać takich przebojów rynkowych.