Pomimo rewolucji cyfrowej i pojawienia się technologii cloud computing to informacje na papierze są w dalszym ciągu głównym źródłem utraty poufnych danych — twierdzą eksperci HSM Polska. Ich zdaniem, aż 22 proc. wszystkich wycieków danych odbywa się za pośrednictwem nośników papierowych. — Klasyczne dokumenty przechowywane w przedsiębiorstwach są najbardziej narażone na wyciek. Ich udział w strukturze zagrożonych nośników danych jest w ostatnich latach niezmienny — twierdzi Marcin Sobaniec z HSM Polska.
Potwierdzają to także badania Global Data Leakage Report 2013, z których wynika, że za co czwarty wyciek odpowiadają dokumenty papierowe. Dla porównaniatylko 10,9 proc., czyli jeden na dziesięć przypadków, ma swoje źródło w poczcie elektronicznej. Przy tym źródłem największej liczby wycieków są pracownicy szeregowi, tymczasowi, a także współpracownicy sezonowi i zastępczy.